
Dziennik JABKA
Przez jabko,
Jestem w szoku.
A było to tak:
Siedze sobie od rana w pracy, oczywście leje jak z cebra.
Czyli dzień taki sam jak ostatnie trzy
Kulturalnie wychodzę o 15:34 a deszczyk zelżał na tyle ze można określić go słowem "kropił".
Tak więc zniesmaczony kilkudniowym deszczem co jest równoznaczne z przerwą w budowie klnę sobie pod nosem i jade do domu (teściowej ).
Wjeżdżam do mojego pięknego miasteczka a tu deszcz nie pada aczkolwiek drogi mokre.
Po obgadaniu wyceny okien w kolejnym miejscu pojechałem na budowę aby jak codzień zobaczyć jak strasznie deszcz zalewa mój piekny dom.
I tu SZOK.
Budowa przywitała mnie tak:
http://images4.fotosik.pl/84/38c123a7cdbcefce.jpg
SZOK.
Wieźba na dachu yupppi
Mam więżbę
miśki znudzeni kilkudniową przerwą chyba zbijali te belki pomiędzy kroplami deszczu.
W każdym bądź razie jestem strasznie zadowolony
Dobrze że mam Żywca w lodówce
(i pierogi które zrobiła teściowa )
ŚWIĘTUJE
- Czytaj więcej..
-
- 0 komentarzy
- 615 wyświetleń