Kamea
Nierówną walkę czas zacząć.
Wprawdzie budowę zacząłem kilkanaście dni temu, ale nie mogłem się jakoś zabrać za pisanie. O projekcie Kamea jest na forum bardzo mało, albo wcale, pomyślałem, że może nasze nierówne boje sie komuś przydadzą w przyszłości.
Działkę posiadamy od kilku lat, zakupiona była ( dzięki przemyślności mojej żonki)w czasach - gdy ziemia kosztowała mniej wiecej normalne pieniądzę, teraz kosztuje tyle co kilkuletnie zarobki +własna nerka i jedno płuco.
Działka była trochę za mała jak na moje wielkopańskie marzenia i megalomańskie zapędy, bo miała niecałe 800m2, a przecież na takiej działce to można by ho, ho ho
i daniele hodować, i trufle pod dębiną sadzić, a jak by w leśnych ostępach to może by i jakie inne zioło wyrosło.
Koniec końców rozpocząłem poszukiwania alternatywy w okolicznych miejscowościach.
Kilka działek odpadło na wstępie - właściciele najwyraźniej sądzili, że starym rozklekotanym fordem zajechał do nich szejk z Kuwejtu, albo, że na każdej z działek zakopana jest Bursztynowa Komnata. Co najmniej jedna.
Drugi rzut działek znacząco tańszych - to działki inwalidzi. niby pełnosprawna, ale utyka.
A to "Panie prąd to tu niedaleko,podle tych brzózek" a do brzózek tak z 2 kilometry, a to bardzo dobrze nawodniona, a to jeszcze jakieś wady prawne ( jak Pan da pieniądze - to ja podzielę), a to "delikatny spadek" który zachwycił by Małysza, albo plantatora herbaty - ale dla zwykłego człowieka to ni huhu- różnica na działce około 8-10 metrów.
I na końcu trzeci rzut działek:
To te, z którymi niby wszystko w porządku ale miały jedną zasadniczą wadę:
Nie podobały się żonie. I po kilku wycieczkach zrozumiałem swój błąd, i zrozumiałem że jedyną słuszną działką - jest ta, którą posiadamy.
Bo przecież:
" i do kościoła niedaleko" fakt - w niedzielne przedpołudnie słyszę jakiegoś chrześcijańskiego imama zawodzącego w tle,
" i do kolejki w miarę" - co prawda to prawda, kolejka tak z 500 metrów. Pomijam, że ostatni raz moja żona jechała kolejką na kolonie, na swoje kolonie, ale w razie gdyby coś - fakt pkp jest niedaleko.
" i wogóle działka jest fajna" po kilku latach błędów i wypaczeń - zrozumiałem swój błąd i po rezygnacji z hodowli danieli - jakoś dom dało się upchnąć.
O wyborze projektu za chwilę
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia