Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    70
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    458

Nad brzegiem morza...


MiA  Wojtek

780 wyświetleń

Dziennik spadl mi na 4 strone ale coz w tym dziwnego,kiedy nam sie nawet o tej budowie myslec nie chce a co dopiero pisac

 


Przejzalam sobie posty powyzej i zasmialam nad wlasna naiwnoscia

 


Tynki nie sa skonczone do dzisiaj,facet nas olewa,kontaktu z jego inicjatywy nie ma..obiecuje,cuduje..i nawet nie wiem,czy dziwic sie powinnam - kase wzial to po co ma sie nadwyrezac? a popieprzone to wszystko!!! drugi taki byl chetny do roboty a wczoraj wieczorem dowiedzialam sie,ze mu ciagle na budowe "nie po drodze" wrrrrrr a za 5 dni ma wyjechac na miesiac do Niemiec do roboty...wszystko nam opadlo postanowilam,ze ja do niego wiecej nie bede dzwonic te 6 razy chyba w zupelnosci wystarczy...kurde ja wydzwaniam do faceta i naklaniam go,zeby sobie troche grosza zarobil a podobno tak bardzo pieniedzy potrzebuja......stracilismy miesiac czasu na szukanie wykonawcy i w rezultacie takze kase,poniewaz moglam kogos szukac kiedy bylam na miejscu a tak...ponownie musze jechac do Polski..

 


jesli uslysze od kogos o biednych bezrobotnych,bez mozliwosci zarobienia na chleb - chyba dam mu w zeby

 


Hydraulik zaskoczyl mnie prognoza duzo wyzszych niz w umowie kosztow polozenia styropianu pod wylewki..i tu sie ogromnie zawiodlam,bylam pewna ze to jedyna solidna Firma i jesli oceniaja prace na tyle to tyle wlasnie bedzie.Na pytanie o powod takich roznic w wyliczeniach odpowiedzi niestety nie dostalam

 


Nie jestem w stanie pewnych spraw pojac czy osoba posiadajaca doswiadczenie w tym co robi nie potrafila wyliczyc podstawowych wielkosc,grubosci ?

 


Czy ja zbyt wiele oczekuje chcac wiedziec jakie pieniadze bedzie mnie kosztowal kolejny etap prac? i tak place sporo z gory - wiem,wiem ..w dziecinstwie ze schodow spadlam i pewnie glowke sobie mocno obilam jednak tak bardzo wierze w zasade jak ja komus,tak on mnie buuu

 


Nie wiem...ja chyba jestem zbyt uczciwa i do wlasnych obowiazkow podchodzilam zbyt sumiennie,poniewaz jak widze tak zyc wcale nie trzeba a mozna "miec sie dobrze"...jedno pytanie mi sie nasuwa - gdzie jest moja "bajka"? bo ja najwyrazniej jestem nie z tej

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...