Babie Lato w Królestwie Pruskim
84. Coraz bardziej przypomina dom...
Nasz dom coraz bardziej przypomina dom. Mamy już prawie wszystkie wylewki (poza łazienką na poddaszu gdzie jeszcze coś grzebie hudraulik). Na szczęście poprawił odpływ który ukrył w ścianie. Sufit garażu został pięknie wyłożony styropianem i jest na etapie klejowania i siatkowania. W międzyczasie zaczęły się prace przy filcowaniu. Efekt jest zgodny z oczekiwaniami. Co ciekawe miejscami pojawiają się "zyłki" które wyglądają jakby były wypukłe. Jednak po sprawdzeniu są gładkie... Nikt nie wie co to i czemu się robi. Zobaczymy jak to pokryje farba - może już dziś lub jutro.
W międzyczasie zamówiliśmy bramę garażową. Będzie Krispol z napędem w kolorze szprosów (prawie jak okna). Okna mają być 15 i jak nic się nie zawali to będą montowane razem z bramą czylu w końcu zamkniemy dom.
W panice po raz kolejny wyliczamy płytki do łazienki, WC i kuchni. Do soboty trzeba bedzie zamówić, żeby po wstawieniu okien nie było przestojów.
Koniec miesiąca to zaykle termin płatności... Siatki na wylewki poszło dużo więcej niż myślałem na początku - koszt ponad 2 tys... Do tego masa cementu, ale teraz powinno być już lepiej. Z siatką strasznie dałem ciała, bo jak się potem okazało w okolicy jest wytwórca i u niego jest o 4 zł taniej... Jestem delikatnie mówiąc zły. Mam już dosyć latania i sprawdzania, brak mi czasu i sił. Do tego miesiąc zapowiada się koszmarnie pod względem płatności (okna, brama, kolejna transza dla majstrów, hydraulik (robocizna i rozliczenie materiału oraz kocioł). Momo kilku wirów i silnego ssania w kieszeni zdecydowaliśmy się na kamienne parapety. Co prawda do porównań wzieliśmy głębokość 20 co dało bardzo przyjemny efekt finansowy, ale mamy "trochę" grubsze mury. Te "trochę" sprawiło, że będą kosztować coś około 2 tys zł ale za to jaki efekt. Nie dojem a będą z kamienia. Wybór kolorów duży. Dokładną wycenę zrobimy po montarzu okien - wtedy wyliczymy głębokość do cm.
Ciagle się łudzę, że starczy pieniędzy na ogrodzenie działki. Już się nie mogę doczekać kiedy będą okna i chyba przenocuję sobie... Na razie tynkarze wyjeli moje ramy z folią i zrobiły się po upałąch straszne przeciągi. Czy ta pogoda nie może być normalna - albo upał, albo zimno, nigdy w normie.
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia