Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    71
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    508

Dom rodzinny ;)


fillette

706 wyświetleń

Nie życze nikomu tak wyczerpującego dnia na budowie

 


Najpierw miałam do załatwienia dwie sprawy urzędowe, potem okazało się, że brakuje cementu, potem przyjechały belki stropowe, gość położył je nie tam gdzie przewidziałam miejsce i zrobił się problem gdzie postawimi pustaki stropowe, potem przyjechał piach, na działce robiło się coraz ciaśniej, a w perspektywie była dostawa jeszcze 6 patet pustaków stropowych i 5 pełnej. Chodziłam i myślałam jak to rozplanować, a tu murarz mi mówi, że jeszcze im potrzebna pospółka...

 


usiadłam z kawą w ręku ok 16, mój drugi posiłek od śniadania, wypiłam połowe, a tu mnie wołają, że pełna przyjechała. telefon od stropów, że dzis nie dadzą rady z tymi pustakami, bedą jutro uff, bo gdzie ja je upcham

 


chwile póżniej rozmawiam sobie w najlesze z majstem, a tu "gary" wjeżdżają na działkę

 


Rety co za dzień

 

 


W kwestii wyjaśnienia, budujemy dom na działce teściów, na której już stoi ich dom, gdzie my mieszkamy, więc ciągle jestem "na budowie" i tak mocna na bieżąco z tym co tam się dzieje, aż za bardzo na bieżąco...

 


działki pod warszawą są ogromnie drogie, zresztą jak chyba wzędzie teraz, więc skorzystaliśmy bez marudzenia z gratisowego placu

 

 


a tak poza tym to dom prawie podciągnięty pod strop

 

 


salon jakiś taki mały, spać przez niego nie mogę

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...