Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    9
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    171

Faustynek - w moim serniczku rodzynek...


Jakos to pisanie mi nie leży. Zdecydowanie wolę cyferki

 


Ziemia rozsunięta, jestem lżejsza o 4 stówki. Ciągle nie mogę dotrzec do architekta, który naniesie mi zmainy, ci z pracowni, w której kupuję projekt słono sobie życzą. Mam już gościa, który zrobi adaptacje, odrolni co trzeba i zinwentaryzuje i nie wiem co jeszcze...usłyszałam tylko że kolejne 6 stówek. Ale gość jest szefem nadzoru budowlanego wiec, i pozwolenie obiecal załatwić szybciutko i ze zmianami w projekcie pomógł, wskazał co zgłosić a czego nie... , jest ok. Mam nadzieję że prąd też juz bedzie lada chwila.

 


Ale nic to.... jakoś przestało mnie to cieszyć....może to pzez tę całą papierologię i bezczynne czekanie....Na dodatek odkurzacz mi sie zepsuł, jest w serwisie...

 


Chyba pojadę jutro na działeczke, zeby znów naładować akumulatory....

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...