Faustynek - w moim serniczku rodzynek...
Trochę to trwało ale już jest! Pozwolenie oczywiście! Kolega Robin2 kiedyś mi powiedział, ze ta cała papierologia jest żenująca i denerwująca. Wówczas nie zgadzałam sie z jego opinią, ale teraz...Robin2- masz rację! Na szczescie już za mną. A teraz ruszam z kopyta. Zaraz lece do geodety z papierami, zeby mi wytyczyl Faustynka na działeczce a w poniedziałek ruszają "buldożery"
Jestem z lekka przerazona, ze to już! Ale okazało się, że mam duże wsparcie w moim mężu (a już się bałam, że sama będę go budowała )
Jeszcze tylko kredycik załatwić. A propos' - pozwolenie na budowę otrzymałam w tydzień po złożeniu wszystkich papierków !!!!!!! Więc chyba z naszą administracją samorzadową nie jest tak żle :)

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się