Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    9
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    171

Faustynek - w moim serniczku rodzynek...


Trochę to trwało ale już jest! Pozwolenie oczywiście! Kolega Robin2 kiedyś mi powiedział, ze ta cała papierologia jest żenująca i denerwująca. Wówczas nie zgadzałam sie z jego opinią, ale teraz...Robin2- masz rację! Na szczescie już za mną. A teraz ruszam z kopyta. Zaraz lece do geodety z papierami, zeby mi wytyczyl Faustynka na działeczce a w poniedziałek ruszają "buldożery"

 


Jestem z lekka przerazona, ze to już! Ale okazało się, że mam duże wsparcie w moim mężu (a już się bałam, że sama będę go budowała )

 


Jeszcze tylko kredycik załatwić. A propos' - pozwolenie na budowę otrzymałam w tydzień po złożeniu wszystkich papierków !!!!!!! Więc chyba z naszą administracją samorzadową nie jest tak żle :)

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...