Emanuela II Tadka, Beaty, Wiktorii i Kasi - dziennik budowy
27 października 2005
Rano Tadziu zamówił materiał na parapety zewnętrzne - w składzie budowlanym mówią na to parapetnik szkliwiony, ale to chyba płytka klinkierowa. Sztuka o wymiarach 135 mm (szerokość) x 245 (długość) kosztuje 4,70 zł brutto. Ale za 125 sztuk, na które będziemy czekać prawie tydzień przez święto, dostaniemy rabat. Tadek kolor dobierał do kawałka profila okna z kolorem mahoniowym, który dostaliśmy, gdy kupowaliśmy okna. Kolor wiśnia szkliwiona. Ładna. Kupił mi na pokaz jedną sztukę.
Myślałam, że to ocieplenie pójdzie szybciej, ale fakt przez ostatnie dwa dni była brzydka pogoda. Nasz sąsiad rolnik opowiadał, że chłopaki starali się jak mogli - wstawali i robili już o 6 rano, a wieczorem pracowali przy sztucznym świetle. Tylko w ciągu dnia siedzieli w domu, bo padało. Ale już wyglada nieźle. Czekamy na kolejną dostawę wełny, bo jutro skończą tę, którą mają.
Instalatorzy zamontowali wszystkie grzejniki. Pod zwykłymi oknami super, ale pod oknami połaciowymi strasznie. Robota do poprawki. Już nawet nie pokazujemy ich w albumie, bo wstyd. Szef ekipy dostał zjebkę. Skoro za blisko były kontakty elektryczne, mogli zadzwonić i powiedzieć, że trzeba je przesunąć, a nie instalować grzejniki niesymetrycznie względem połaciówek. Drabinek też nie pokazuję, bo wisiały na nich rzeczy osobiste naszych "mieszkańców - ociepleniowców". Ponadto instalatorzy rozpoczęli już pracę w kotłowni. Wylali także postument pod kocioł i zasobnik.
W albumie kilka zdjęć parapetów, ocieplenia i grzejników. Ale ponieważ na budowę przyjeżdżamy późno, zdjęcia nie wychodzą ciekawie.
cdn...
Beata
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia