Nurniego dziennik
03.10.2004
No i mamy skończony pierwszy element elewacji "na gotowo".
Łuk wygląda bardzo ładnie- jest taki nie za duży, akurat. Cegły wystarczyło na styk, a mieliśmy obiekcje z majstrem, że będą musieli dowieźć.
http://images36.fotosik.pl/93/411644a48844db88.jpg
http://images36.fotosik.pl/93/41bb65eaa4be7338med.jpg
Ogrodzenie skończone. Czeka teraz już tylko na siatkę, ale tą założymy dopiero na wiosnę po zakończeniu prac ogólnobudowlanych i wyrównaniu działeczki.
http://images40.fotosik.pl/92/e4aaa2740937584e.jpg
A wieczorem było pite - czyli wiecha. Co prawda został jeszcze garaż do zadeskowania, ale za to wszystkie ścianki działowe w całym domu są już wzniesione. Nie bili desek coby nie namakały ponieważ trochę popadywało. Majster wolał robić w środku a deskować jak przejdą trochę deszcze. Od poniedziałku zapowiada się ładna pogoda więc dobiją dechy bo w środę przyjeżdżają dekarze kryć dach. Dobrze by było żeby nie padało do środy to deski by trochę przeschły prze kładzeniem foli. Co prawda folia paroprzepuszczalna ale zawsze lepiej kłaść na suche.
Zjechaliśmy na wieczór z żonką, wieeelkim gaarem bigosu, wódeczką, piweczkiem, chlebem itd. Przywiozłem maszynkę elektryczną, samochodową lampę do oświetlenia i co najwazniejsze obrusik. Panowie już na nas czekali "okąpani" i eleganccy, zrobili z bel styropianu "stół" i "krzesła". Jako, że impreza zaczęła się o 18 to już po godzince było ciemnawo i zapaliliśmy światło. Pierwsze światło w domu nad zastawionym "stołem" , żonka pichci bigos w rogu na kuchence eletrycznej - pięknie, pierwsze przyjęcie w domu. Naszym domu.
Panów było czterech plus ja piąty, bigosik poszedł cały, 3 bochny chleba, ogóreczki kiszone i korniszony, róże przekąski i 3 x 3/4 wódeczki + 10 piw. Ja wódeczki nie piłem, tylko piwo. Majster nie pił nic
Skończyliśmy o 23:00 ponieważ żonka przyjechała po mnie z "rekinem" i trzeba było wracać, a poza tym było już trochę zimno. Panowie (ci co pili) wzieli jeszcze po pifku na drogę bo mają pieszo 5 min. spacerkiem na stancje. Jakoś specjalnie nie było po nich widać wypitej ilości alkoholu, a przecież cały dzień zasuwali. No cóż ...
...cdn
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia