Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    14
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    241

Dom Janusza I Blanki


Lanius

716 wyświetleń

Po 10 dniach lania wodą na ławy, co czyniliśmy wspólnie z żoną dość chętnie ( w końcu coś można było robić samemu) nadejszła wiekopomna chwila - kolejna zresztą- czyli budowa ścianek fundamentowych. Na początku wyliczyłem sobie ,że bloczków starczy ze dwa pełne transporty z przyczepą, ale okazało się, że bloczki na grubość 38 cm zżerają materiału ogrom i potrzeba dwa razy więcej. Wszystko to jednak nic w porównaniu z wieńcem i stropem. Tu zaczęły się prawdziwe "schody" chociaż schodów jeszcze nie mamy>

Wybór padł na Terivę I z bloczkami keramzytowymi . Producent miał inżyniera co wymierzył i ...... jak się okazało źle, część belek była za krótka o 10 cm. Na szczęście wymienili bezpłatnie. Potem przy układaniu bloczków okazało się ,że część z nich jest pokruszona ( też wszystkie wymienili) a na koniec po jednej ulewie kilka z bloczków po prostu spadło na dół. W moim umyśle zapanowała wtedy panika co to? jak tak można? a co to bedzie jak na to przyjdzie ciężki beton? -- smutek--

Chłopcy- fachowcy po dwóch tygodniach wiązania, szalowania, stęplowania w końcu powiedzieli, że będziemy kręcić. Wcześniej zgromadziliśmy dwie wywrotki piachu i żwiru no i zaczęło się o 8 rano a skończyło o 1 na drugi dzień- szok-. No ale teraz mamy piwnicę, którą lejemy kilka razy dziennie na strop, żeby beton dobrze związał.

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...