Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    104
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    1 398

opowieści magmi


magmi

675 wyświetleń

Zimujemy sobie spokojnie, wykonując różne niewielkie, wykończeniowe robótki (poprawki malarskiw przy drzwiach wewnętrznych, lampa w holu, listwy w kuchni itp.) i rozeznajemy w międzyczasie aktualną sytuację na rynku podłóg drewnianych, bo wiosna coraz bliżej.

 

A tu składa nam wizytę Nowy Sąsiad. Nie całkiem nowy, bo działkę zakupił dobry rok temu, ale dopiero teraz kończy walkę z urzędami i zamierza na wiosnę ruszać z budową. Kolęduje obecnie po wszystkich domach przy uliczce, żeby uzyskać kolektywną zgodę na wcinkę do wodociągu.

Pozytywny aspekt sprawy jest taki, że - chcąc nie chcąc - Nowy Sąsiad musi nam, Starym Sąsiadom, zapłacić za dostęp do owego wodociągu, bo inaczej nie będzie miał wody - wodociag jest, póki co, prywatną własnością ośmiu inwestorów. Nowy Sąsiad już się z tą smutną koniecznością pogodził, a my, Starzy Sąsiedzi, postanowiliśmy po naradzie, że zamiast dzielić ten łup, przeznaczymy go na porządne utwardzenie naszej osiedlowej drogi tłuczniem dolomitowym na wiosnę.

 

Tymczasem, mając Nowego Sąsiada w swoich progach, zaczęliśmy go wypytywać o plany budowlane.

Niestety, ku naszej grozie, Nowy Sąsiad roztoczył przed nami panoramiczną wizję ciagnącej się przez pięć lat budowy domu, który on sam, osobiście, tymi ręcami, będzie stawiał. W weekendy i urlopy. Aaaaa!

 

Rozumiemy oczywiście, że ludzie swoje marzenia realizują różnymi drogami i kłód pod nogi Nowemu Sąsiadowi nie zamierzamy rzucać. Życzyliśmy mu więc powodzenia w tym heroicznym przedsięwzięciu i podpisaliśmy się pod jego papierami, ale smętek na duszy nam pozostał.

 

Przez pięć lat (czy to aby nie nadmiar optymizmu?) po drugiej stronie naszej uliczki, niemal na wprost naszego domu, będziemy oglądać rozgrzebaną budowę, w wolnej chwili zbierać po okolicy fruwające folie budowlane i styropian, a w weekendy słuchać - miast skowronków - turkotu betoniarki...

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...