Budowa domu z Promopackiem.
odc. II
Ufff, jedna, serdeczna rada - uzbrójcie się w cierpliwość, wiele cierpliwości.... Na wszystko trzeba czekać tygodniami, każda decyzja wydawana jest przez urzędników w ślimaczym tempie. My możemy mówić o szczęściu bo pozwolenie na budowę dostaliśmy w 3 tygodnie, ale jeśli dodamy do tego następne 2 na uprawomocnienie się decyzji to już macie ponad miesiąc. Dopóki człowiek nie zdecyduje się na budowanie domu żyje w błogiej nieświadomości, nie zdając sobie sprawy ile trzeba zabiegów, nerwów i pukania w przeróżne drzwi nim cokolwiek się załatwi. No i ten pechowy czas - wakacje. "Pani Bożenka" jest na urlopie i oczywiście Wasze dokumenty lądują na stercie innych czekając na powrót rzeczonej Bożenki
Teraz atakujemy banki w sprawie pożyczki hipotecznej. Mieliśmy zajmować się tym sami, ale za namową koleżanki pracującej w banku oddaliśmy te sprawy w ręce doradcy finansowego. I tak radzę Wam zrobić. Jeśli chcecie być i w tej kwestii "Zosią- samosią", czeka Was następna sterta (góra wręcz!) papierzysk do pokonania, wypełnienia, dostarczenia, poprawiania..... Doradca zrobi to za Was i w dodatku nic nie kosztuje taka usługa bo on jest opłacany przez bank. No, wiadomo że skubną na jego honorarium z kwoty kredytu (jakoś to tam jest ukryte), ale ogólnie jest odczucie, że nic Was to nie kosztuje.
Geodeta wytyczył dom (jak widać na załączonym obrazku) i teraz jeździmy na działkę i wpatrujemy się w te cztery pryśnięte na czerwono paliki, jak sroka w gnat radując się niemiłosiernie :)
Nie możemy ruszyć póki co z miejsca bo czekamy na decyzję w sprawie kredytu. Mamy jednak komplet dokumentów łącznie z dziennikiem budowy z wpisem kierownika i geodety, wycenę rzeczoznawcy dla banku, jesteśmy już po ustaleniach z firmą która będzie wylewać nam płytę fundamentową, z inną która zajmie się pompą ciepła, rekuperacją i oczyszczalnią ścieków oraz elektrykiem który zajmie się instalacją wewnętrzną, oświetleniem zewnętrznym, alarmem, instalacją TV i audio, videofonem i czort wie jeszcze czym, co tam będzie potrzebne. Załamka, ile to ludzi musi być zaangażowanych w ten proceder. A my musimy za to wszystko płacić!
Zakład energetyczny obiecał nam podłącze w następnych dwóch tygodniach, zobaczymy czy się wywiążą. Umowę z nimi podpisaliśmy w lipcu zeszłego roku (sic!). Tempo prac zaiste imponujące. Bez prądu nie możemy bić studni i w ogóle niewiele możemy...
No to na razie tyle co mam do dodania. Jak coś drgnie, odezwę się. Powodzenia!
http://www.szkielet.pl/forum/files/thumbs/t_dzialka1_562.jpg

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się