Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    247
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    1 212

Mazurska chałupa komtura


Pogoda dalej była wspaniała. Słonecznie, ciepło bez deszczu. Udało mi się "urwać" z pracy - czasami dobrze być szefem i pojechałem szukać nowej ekipy. O pomoc poprosiłem gospodarzy od których kupiłem chałupę. Był jeden majster we wsi, ale chwilowo zajęty. Wiadomo sezon. Umówiłem się z nim, że jak tylko skończy, za jakieś dwa, góra trzy tygodnie, to przyjdzie do mnie. Zostawiłem mu klucze, a miłych gospodarzy poprosiłem tylko by zakupili i przywieźli bloczki betonu komórkowego potrzebne do wymurowania ściany szczytowej. Tej samej którą pracowicie w nocy budowałem z synem ze starych desek.

Piękna pogoda się niestety kończyła.

Glinianą polepę na strychu okryłem jak tylko się dało folią. postawiłem wszystkie dostępne naczynia typu garnki, wiaderka, wanienkę, słoiki w newralgicznych miejscach i pojechałem do Warszawy.

Czy miałe inne wyjście? Chyba nie.

Cdn

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...