Mazurska chałupa komtura
Traktorzysta obiecał zabronować zaorane pole następnego dnia. Zadowolony pojechałem do Warszawy. Resztę sadzonek zostawiłem zadołowane w ziemi mając nadzieję, że kilka dni, do mojego powrotu przeżyją. Wróciłem wczoraj późnym wieczorem. Niestety potężne skiby jak były, tak i zostały. Muszę jutro uruchomić maszynę i przegryzać się przez bruzdy i skiby. Ciekawe czy będzie łatwiej, ziemia wzruszona, czy trudniej. Bruzda, skiba, bruzda skiba...
Dziś dalszy ciąg prac w domu. Dalsze kucie bruzd na rury i przewody. Muszę założyć nowe obwody pod piekarnik, płytę kuchenną, mały boiler. Poprzesuwać kilka kontaktów i wyłączników, bo są wyżej niż będzie dolna krawędź wiszących szafek. Na materiały wydałem prawie cały zasiłek dla bezrobotnych. Dobrze, że komturowa pracuje, więc z głodu nie umrę.

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się