Dziennik Zielonej
20 sierpień
Dzisiaj popołudniu sprawdzamy strop na obciążenie. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK! Wczoraj rozstemplowaliśmy pod tą częścią stropu, która uległa wygięciu; werdykt kierownika budowy: nic się nie ugięło. Polecił ekipie na 4 stemplach zbić z desek taki jakby podest, wszystko 1 cm niżej niż aktualna wysokość stropu, dziś popołudniu na strop zostanie wyniesione, najpierw pół tony pustaków, później tona i tą metodą zostanie sprawdzona wytrzymałość stropu na obciążenie.
Jak zamykam oczy to mam wizję, że to wszystko runie .... odpukać. Boże, żeby mieć to już za sobą.
Kierownik mówi, że ciut ugiąć się powinien, że przy takim obciążeniu nie powinien być super sztywny, zwłaszcza, że ma na dzień dzisiejszy (14 dni od zalewania) ok. 70% wytrzymałości.
Po próbie znowu się go podstempluje.
A za schody to majster wziął się dopiero wczoraj. Takie to są „majstrowe obiecanki – cacanki”.
W ogóle to jeżeli majster mówi, że coś będzie zrobione w 2 tygodnie, to jeszcze musimy dodać 1 tydzień – zapasowy.
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia