Dziennik Zielonej
26 sierpień
Mamy schody!
Mamy taras!
Chociaż z tarasem to wyszło małe nieporozumienie. Jest 30 cm za krótki. Miał być 460cm x 230cm a jest na 200. W piątek wieczorem wybraliśmy się na ostatni weekend wakacyjny (jak się nie jeździ na prawdziwy urlop to pozostają weekendy), a ekipa pracowała. Taras z uwagi na ukształtowanie działki wyszedł 60cm nad ziemią !!! – prawie jak balkon (wprawdzie i tak tam przewidujemy podwyższyć teren o ok. 15 cm ale i tak będzie wysoko) w związku z czym przybył jeden schodek i tak się nieszczęśliwie złożyło, że przybył wewnątrz całkowitego wymiaru tarasu a nie na zewnątrz – i taras się skrócił o te 30 cm. Powinnam to zauważyć na etapie szalunków, ale zauważyłam dopiero po wylaniu.
Natomiast schody są naprawdę solidnie zrobione i dość wygodne.
No i urosła góra śmieci za domem.
Więźbę przywieźli – super równiutką – ładnie zaimpregnowaną – jak stwierdził majster. Tylko złożyli ją nie stosując przekładek – co mnie mocno zdziwiło – ale majster stwierdził, że oni w środę wezmą się za konstrukcję dachu – w związku z czym nie poleży długo. Polecił tylko ją przykrywać na dzień jak jest duże słońce. Czy ma rację?
[ Ta Wiadomość była edytowana przez: Zielona dnia 2002-08-26 14:31 ]
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia