Dziennik Zielonej
08 październik
Inspekcja pracowników banku za nami. Rozmowa z bankowcami po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że taka wizyta to tylko formalność, a tak naprawdę to oni o prawdziwym budowaniu nie mają większego pojęcia. Ale cel został osiągnięty, pod koniec tygodnia na koncie zagości 30 000 zł.
Na budowie spokój. Ekipa przeniosła się na inne budowy i u nas ma się zjawić pod koniec października by zamontować podbitkę pod dach. Na placu budowy zostało pobojowisko, kupki gruzu, ścinki dachówek, blachy, rynien, itp. – jaśnie panowie budowlańcy przecież nie są od sprzątania, tylko od prawdziwej roboty. Próbujemy to jakoś ogarnąć, a garaż – blaszak to wygląda jak po przejściu tornada.
Niesamowita harówa – ale jaka satysfakcja.
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia