Dziennik Zielonej
14 październik
Malowanie podbitki idzie sprawnie, tylko plan by malować z jednej strony Fobosem (który nam został z więźby) a z drugiej Drewnochronem był do kitu, za dużo zachodu. Malujemy wobec tego tylko Drewnochronem. Weszli elektrycy, kują ściany – ledwo dom odgruzowaliśmy, a tu znowu tonie w pyle i gruzach. Za pkt z materiałem płacimy 35 zł + rozdzielnia. W niedzielę spotkaliśmy się w punkcie zero by uzgodnić punkty. Stwierdziłam, że trzeba nie lada wyobraźni by to zrobić tak, by było funkcjonalnie. Trochę nam wyszło tych punktów ok. 80 i zastanawiamy się teraz, które są zbędne.
Ile w łazience trzeba gniazdek? Doszliśmy do wniosku, że jedno podwójne powinno wystarczyć (łazienka bez pralki).
A na schodach? Jakieś przechodówki są potrzebne i to trzy, bo jest pokój nad garażem (półpiętro).
Uwzględniliśmy i telefon, i dzwonki, i oświetlenie zewnętrzne, i tarasowe, i gniazdka antenowe, i komputery, i ... zastanawiam się o czym zapomnieliśmy. Dobrze, że elektryk jest do rzeczy i wiele nam podpowiedział, bo prawdę mówiąc nie byliśmy przygotowani, a i wizja oświetlenia wszystkich pomieszczeń też była bardzo mglista.
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia