Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    19
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    248

Dziennik mieszczanki


Uffffffffffffff .... !!! ŁAWICE ZALANE !

 


A działo się, oj działo.

 


Ale od początku...

 


-4 maja ,godz. przedpołudniowe -dobija busik z ekipą budowlaną i w składzie zamiast planowych 3... AŻŻŻŻ 7 chłopa !

 


O rany, myślę gdzie oni będą spali ???? Nasz skromny baraczyna przecie nie pomieści tyyyle towaru I tu byłam w wielkim błędzie.

 


Panowie w kilka chwil zmajstrowali sobie ogromniaste piętrowe łoże niemal że I klasy i nie myśląc długo złapali za łopaty i ruszyli do kopania rowów pod fundamenty.

 


- godz. popołudniowe, mąż wraca z budowy i uświadamia mnie jak WIELKIE rowy pokopali te oszołomy.

 


Jak to wielkie , pytam?

 


75-80 cm głębokie czyli wychodzi 1,2-1,25 od poziomu gruntu.

 


COOOOOOOOOOOOO ????!!!!!!!!!!!!!

 


Jeszcze wykopali doła na 80 cm w tym naszym dole????????????

 


SZOK !!!! Oni chyba pogłupieli !!! Każ im zasypywać !

 


Teraz to juz nie można , trzeba by piach ubijakami ubijać....

 


Co za barany, wywalamy ich , chyba ich kariera skończy się u nas na etapie fundamentów.

 


Telefon do majstra Janka.

 


Ten bardzo grzcznie tłumaczy ,że tak trzeba ,że punkt przemarzania gruntu na tym terenie na poziomie 1,2 m ,że inaczej budynek będzie "chodził" bo tereny wysadziste , powyżej coś zamarza i rozmarza i powoduje drgania budynku itd itd...

 


Kurcze co on bredzi ,co ma wspólnego przemarzanie ław z ruchami budynku i pękaniem ścian? !

 


Telefon do architekt (czyt. kierownika budowy)

 


Hmm.....chyba ten Janek nie taki głupi ,głębokość wykopu jest ok , no może z 5-10 cm na zapasik

 


Jakoś w to nie wierzę.

 


Pędzę do kompa i wertuję tematy fundamentowe , chyba po raz n-ty .

 


I zaczynam widzieć coś czego wcześniej nie widziałam. Chyba nie najlepiej u mnie z rozumieniem tekstu

 


Teraz już wiem ,że strefa przemarzania niewiele ma wspólnego z marznięciem fundamentów

 


http://www.muratordom.pl/6735_5016.htm" rel="external nofollow">http://www.muratordom.pl/6735_5016.htm

 


wiem również ,że na takich terenach lanie betonu do poziomu gruntu jest jedną z najlepszych opcji .

 


No cóż chyba mam jednak mądrą epipę a oberwało się im tak na zapas Może jednak ich zostawimy....

 


Dziś z rana popedałowali po stal i ruszyli do wyginania zbrojenia.Godz. 14 już wsio było gotowe i czekało na pierwsze gruchy z betonem.Oczywiście zabrakło im 9 prętów "12" i kilka zwojów "6" więc bardzo zaradni chłopcy "pożyczyli" je sobie samowolnie od sąsiada , który to przygotował sobie materiał na zbrojenie stropu

 


Było 5 gruch i coś co nazywali "pompą" z wielkim wisielcem skierowanym do naszego wykopu. I był jeszcze pan , który stał nad okopem ,zdalnie sterował wisielcem i kontrolował czy któryś z naszych magików i nie spływa w wykopie razem z B15

 


W sumie poszło 39 m 3 betonu z domieszką poprawiającą humor

 


Popłynęły z nim prawie wszystkie moniaki jakie miałam

 


A potem... a potem zawisła pierwsza wiecha

 


..i tu trochę zaniemówiliśmy , no bo jak to wiecha na fundamentach? gdzie jeszcze do więżby ....a nasi magicy ,że my nie na czasie

 


i szybciutko nas uświadomili , kiedy będzie druga a kiedy ta ostatnia

 


A taraz kilka fotek z dzisiejszymi gruchami.

 


Jutro jadę zobaczyć jak tam przetrwały pierwszą nockę nasze ławice i chyba rozsiądę się w salonie

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...