Dziennik budowy RENI
Ekipa ponagla mnie żebym zamontowała parapety ... Trzeba obrobic szpalety. Prosze więc właściciela sąsiadującej firmy na budowe żeby zrobił pomiary. Uwija sie w pół godziny, wybieram konglomerat w kolorze botticino. Będzie pasował do wszystkich kolorów, jest taki lekko ciepły, beżowy i do okien zloty dąb tez pasuje.
Po tygodniu parapety przyjeżdżają na budowę i montaz odbywa sie dośc szybo. Rozliczam sie za usługę i zaczynam sie zastanawiać nad kolorami .....
Ten wzornik Sto kusi ..... przeglądam i przeglądam. Trudno sie zdecydowac .....
Tymczasem pierwsze płytki w łazience wchodzą na ścianę, ściany wreszcie wyrównane a pan L. wymyslił na kominie obudowę z karton gipsu z półeczkami na szampony itp. Komin jest tuż przy wannie, będzie wygodnie.
Płytki są krzywe, te najgorsze odkłada się na bok, pójdą za szafkę, gdzie nikt ich nie będzie widział. Niestety to tylko podróbka Steulera. Ale i tak ładnie wygladają. Jak przyjdą fugi, będzie jeszcze ładniej.
Ekipa od gładzi ma pełne ręce roboty, ściana klatki schodowej, przy schodach jest tak krzywa, że ręce im opadły ! Ale sie nie poddaja, po prostu pracują, wyrównują, materiału zabrakło, więc dokupili kolejne worki i znów pracują. Juz zapowiedzieli, że będzie mnie to kosztowało duuuuużo więcej niz bylo umówione na początku. Widzę, widzę ile jest roboty. To nie tylko gładziowanie ..... prostuja i prostują. No trudno. Najważniejsze, że sie da wszystko zrobić. Podrzucam im zaliczkę na poczet wypłaty i znowu oglądam te kolory ...... Pastelowe będą, podobaja mi się ecru, jaśniutki groszkowy, jasniutki morelowy, blady liliowy, mięta ... zresztą nawet beże są ładne.
Na tle jasnych kolorów ścian ciemne meble będa sie ładnie prezentować. No i takie akcenty jak sofy, firanki, zaslony, obrazy będą kontrastowac. Mogą być dość wyraziste.
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia