Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    27
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    361

dziennik A&J&F


adajarek

695 wyświetleń

Minął tydzień, a postępy na budowie są widoczne równie dobrze jak ubywające środki z konta.

 


W zeszły piątek 24.04- po równym miesiącu od wbicia pierwszej łopaty pożegnałem się z ekipą murarską. Niestety nie zachowałem się zgodnie z tradycją i nie wypiłem z murarzami ni grama alkoholu, ale nawet po jednej nie po prowadzę...

 


Tego dnia nasz Miły Józef wyglądał tak:

 


http://www.fotosik.pl" rel="external nofollow">http://images47.fotosik.pl/113/9362db328b418d7amed.jpg

 


Poza tym jeszcze przed opuszczeniem budowy ekipa wylała tarasy, które w niedziele bardzo się przydały na imprezie wiechowej

 


http://www.fotosik.pl" rel="external nofollow">http://images38.fotosik.pl/109/ebdad18d9758b3edmed.jpg

 


porządek względny zostawili, przyczepę zabrali i na placu boju zrobiło się pusto i cicho. Jak się okazało niezbyt długo . Wczoraj, w niedzielę zorganizowaliśmy ognisko dla rodziny i znajomych. Małżonka z teściem zaaranżowała meble ogrodowe z palet, pustaków stropowych i bloczków betonowych. Ja zorganizowałem lodówkę w kubłach z naszą własną mazowiecką, źródlaną i po południu wraz ze sporą grupką tradycji zrobiliśmy zadość. Nie nadążałem pełnić honorów podczaszego gdy szwagier z mężem kuzynki żony zaczęli montować wiechę:

 


http://www.fotosik.pl" rel="external nofollow">http://images41.fotosik.pl/109/9af279cd0d9af571med.jpg

 


Wydawać by się mogło, ze teraz będziemy mogli spokojnie pomyśleć o kolejnych etapach, ale nasz główny wykonawca na dziś umówił ekipę dekarzy, którzy zjawili się i po kilku godzinach domek już częściowo został przykryty folią.

 


http://www.fotosik.pl" rel="external nofollow">http://images43.fotosik.pl/113/f35af266157f6e41med.jpg

 


Jednak najlepsza była rozmowa z szefem ekipy- na pytanie "kiedy skończycie?"- odpowiedział: w czwartek. tak, do najbliższego czwartku chcą położyć łaty, folię, dachówkę, osadzić okna dachowe i zrobić obróbki... nie nadążamy...ale to chyba nie jest powód do narzekań

 

 


i dla relaksu posadziłem pierwsze rośliny, które dostaliśmy od miłych gości- na razie w bezpiecznym miejscu na końcu działki, ale rodzinny architekt krajobrazu już jest po wizji lokalnej i myśli nad koncepcja naszego ogrodu.

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...