Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    27
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    361

dziennik A&J&F


adajarek

828 wyświetleń

Święta minęły, ale w dzienniku odnotować trzeba wydarzenie, które miało miejsce 23 grudnia.

 

 


A było to tak:

 


Wziąłem wolny dzień na ostatnie przedświąteczne przygotowania, zakupy etc. Tego dnia też umówiłem dostawę tony pelletu, bo ostatnie mrozy sprawiły, że zapas opału kurczył się w zawrotnym tempie. Tego dnia mialy też przyjechać drzwi wewnętrzne i przeciwpożarowe do kotłowni i garażu.

 

 


Oczywiście dwaj panowie transportowcy zadzwonili prawie w tym samym czasie, że "już dojeżdżają" -ja sam z z synkiem w samochodzie, ledwo się przebiłem przez roztopioną nasza drogę dojazdową.

 


Na miejscu wszędzie stało pełno wody po roztopionym sniegu, a na drodze pod wodą lód. Mimo kilku prób kierowcy od pelletu nie udało się wystawić palety z pelletem pod sam dom, a jak już się wycofywał, to zrobił to z taką fantazją, że zahaczył swoją ciężarówką o kabel doprowadzający prowizorkę elektryczną do nas i do sąsiada- zanim się zorientowałem, zdążyłem tylko zobaczyć łamiące się słupy, snop iskier na naszym płocie i było po zawodach.

 

 


Pierwsza reakcja: pobiegłem do skrzynki elektrycznej w domu i powyłączałem wszystkie korki a potem wziąłem na ręce synka, który na szczęście był w tym czasie w domu. Nie wiedziałem co dalej robić, bo nie byłem pewien czy w tych wiszących kablach jest napięcie.

 

 


Prąd wysiadł też u sąsiada, który nam tę prowizorkę użycza i mieszka już w swoim domu z rodziną od jakiegoś czasu. Zadowolony nie był -wcale mu się nie dziwię (przygotowania do pierwszego świątecznego zjazdu rodzinnego w pełni) ale też szybko wyłączył wszystkie korki w swojej skrzynce i dał od razu telefon do swojego elektryka.

 


Obdzwoniłem w sumie 3 elektryków, którzy za nic nie chcieli się ruszyć z domu i Pogotowie Energetyczne- Pan dyspozytor powiedział mi, że mają planowe reklamacje i nie wie czy przyjedzie ekipa.... miałem więc już wizję spędzenia Świąt w kotłowni dorzucając do pieca co godzinę...

 

 


Na szczęście Pogotowie Energetyczne przyjechało-obejrzeli i powiedzieli, ze kable są całe, tylko izolacja poprzerywana w kilku miejscach, moja skrzynka na zewnątrz potrzaskana z wyrwanym podlicznikiem. Podłączyli prąd sąsiadowi i obiecali, ze wrócą za pół godziny bo mają inne pilne wezwanie.

 

 


Odetchnąłem z ulgą bo dali nadzieję na ratowanie sytuacji. Miałem też czas by odstawić synka do babci. jak wróciłem to słupy już stały -ciut niższe bo nie dało się już ich połączyć z wkopaną częścią, za to solidnie przymocowane liną stalową do slupów narożnych ogrodzenia. Panowie z Energetyki poutyskiwali trochę na partyzantkę naszej prowizorki, ale zaizolowali kable i powiedzieli, że albo będzie działać albo nie- na szczęście zadziałało - koszt wyceniony przez p. Inżyniera (jak mówiło nim drugi fachowiec z energetyki) to 3 paczki (czytaj 300zł)

 

 


Zapominałbym dodać o Sprawcy wypadku- młody chłopak, chyba się trochę wystraszył i wyprosił by spisac oświadczenie o zdarzeniu i jego winie, ale prywatnym samochodem- zgodziłem się. Ale tez musiałem poprosić sąsiada by to on podpisał się jako poszkodowany, bo formalnie to my nie mamy umowy z Energetyką na prąd budowlany. Miły siąsiad nawet in blanco chciał podpisać to oświadczenie .

 


Przyznam, że to oświadczenie to zachowam tylko na pamiątkę i nie zgłoszę tego do ubezpieczalni, bo nie mam siły na użeranie się z rzeczoznawcami i nie chcę angażować sąsiada, który pewnie musiałby podpisac jeszcze masę papierów.

 

 


Czekamy zatem z utęsknieniem na docelowy prąd i nie zrażeni (ani nie porażeni) szukamy glazury na górną łazienkę.

 

 

 


p.s. pierwsze śniegi i roztopy zweryfikowały też jakoś obróbek przy oknach dachowych- wynik: okna łazienkowe przeciekają. Zatem czekają nas poprawki przy dachu- do trzech razy sztuka- oby po raz ostatni.

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...