Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    217
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    1 179

Początek


alfreda

661 wyświetleń

Tak się zastanawiam, czy tego DZIENNIKA już nie czas zakańczać?????Już sobie mieszkamy, czas dzielimy pomiędzy pracę zawodową, chwile barłożenia i korzystania z dobrodziejstw chałupki.......Chatka lekuchno wymagjąca jest!! Chciałaby ( przynajmniej czasami) być posprzątana, szlifu ścierką dostać, podłogę w zapachach posiadać...A i obiad trza dać domownikom, coby mieli siły na te wszystkie prace....

 


W związku z powyższym, nie mam czasu zasiąść przy klawiatrurce i chociażby poodpowiadać różnym, dobrym ludzikom na serdeczne wieśći... Smutne to jest i mi samej przykro! Tyle fajowych człowieków wspierało mnie podczas budowy, dawało dobre rady,trzymało na duchu, czasami miło polechtało moją budowlano- wykończeniową próżność....A ja tak ich "olewam" Wstyd poprostu...Czasami ułamki czasu pozwolą tylko poczytać , co tam u innych się aktualnie dzieje, a potem zaraz...albo mlody wykopuje mnie od komp. albo jakieś prozaiczno-bytowe obowiązki mnie wzywają...

 


Brak kasy powoduje odkładanie przeróżnych inwestycji, w dalej nieokreślną przyszłość Co ma dość ścisły związek z moją aktywnością w dzienniku...Znaczy się jej brakiem....Czasem tylko KASIA64 przez telefonik, lub osobiście ,poinformuje o swoich aktualnych poczynaniach na Jej budowie-Za co jestem jej niezmiernie wdzięczna. Robi mi tym dużą frajdę, bo choć początek budowy jest dość skomplikowany logistcznie, to widać postępy, efekty.... I sedrucho tak wali jak młot kowalski...przynajmniej wie człek ,że żyje

 

 


Zdjątek parę czeka na aktualizację forumową( Prąd,pobliskie pobojowisko ziemne, skladzik drewna- co to sami zbudowaliśmy z resztek budowlanych, potem zakupiliśmy drweno, pocieliśmy i poukładaliśmy, kwiatki od Kasi, którym się tu podoba i kwitnąć zaczynają....)

 


Prądu dalej nie ma

 


Drzwi również..

 


I tylo mi pozostalo zachwycać się okolicą, w wolnych chwilach spacery uskuteczniać, napaścić oczęta widoczkami, poodychać lasem.....

 


Acha ..na mojej działeczce lekuchno grzybki porastają...Kożlaki, maślaki...głównie..Ale staruszek zrywać zakazał Na grzyby to do lasu, a te z działki wara...pozostawić niech swoją urodą zdobią ( pewnie chodzi mu o to coby oklolicznych odwiedzających zazdrość chycila ) Tłumaczę dziadowi, że jak je tak odłogiem pozostawi ( a jest ich całkiem sporo) to się cholerniki zawezmą na niego i rzekną:-Jak nie ?! To nie?! Nie chcą nas tu , to fora ze dwora!! W przyszłym roku sobie gdzie indziej powyrastamy!!!!-Tak napewno mówią te grzyby!!!Ale facet głuchy, to pożałuje!!...Ja chyba w tym wypadku nie dam się zdyscyplinować i je wykorzystam do celów kulinarnych.....Niech się dzieje co chce, ale nie dam zmarnować TAKIEGO DARU LASU.....

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...