Hermes 2 - Edyta&Adam
(Jakby ktoś coś miał dobrego do powiedzenia to proszę tu, nie będę zakładał oddzielnych komentarzy)
Zaczynamy...
zaczynamy dziennik, chociaż dzisiaj budowa już jest w dość miłym stanie ale od początku..
działkę kupiliśmy rok temu
http://foto1.m.onet.pl/_m/7f00000cb8bb55dc8c8619f879632425,10,19,0.jpg" rel="external nofollow">http://foto1.m.onet.pl/_m/7f00000cb8bb55dc8c8619f879632425,10,19,0.jpg
po przewertowaniu setek projektów padł wybór - Hermes 2
http://pprojekt.pl/foto/widok/2165small_hermes_2_widok_1.jpg" rel="external nofollow">http://pprojekt.pl/foto/widok/2165small_hermes_2_widok_1.jpg
myslelismy, że formalności w urzędach będą bezproblemowe, oczywiście tak nie było.. Problemy w gminie, problemy w starostwie, po drodze z projektantem, z pozwoleniem na budowe, z warunkami na zabudowe... No i oczywiście w banku bo trafiliśmy na `kryzys` tak zwany...
W projekcie wydumaliśy kilka zmian, kilka wyszło w trakcie budowy
http://foto2.m.onet.pl/_m/ffe20d0af8563356ed9a21179c3ff4a6,10,19,0.jpg" rel="external nofollow">http://foto2.m.onet.pl/_m/ffe20d0af8563356ed9a21179c3ff4a6,10,19,0.jpg
I przyszła kolej na wykonawcę.. sąsiad mój stawia domy więc pomyślałem, że czemu nie, pytaliśmy kilku ludków i ceny byly bardzo zbliżone więc padło na sąsiada - a raczej to ja sie uparłem na niego, żałuje do dziś.
Pierwsze tygodnie nie było mnie na miejscu, nie mogłem czuwać każdego dnia ale problemów nie było.
http://foto1.m.onet.pl/_m/862365f508a71254536b5972960e6dc5,10,19,0.jpg" rel="external nofollow">http://foto1.m.onet.pl/_m/862365f508a71254536b5972960e6dc5,10,19,0.jpg
no taki jeden mały - mało brakowało a garaż byśmy mieli równo z całym domem - panom zapomniało się, że garaż jest niżej i już ułożyli bloczki na równo...
http://foto3.m.onet.pl/_m/7e785931de8720c7ddc9b9aa106f2e53,10,19,0.jpg" rel="external nofollow">http://foto3.m.onet.pl/_m/7e785931de8720c7ddc9b9aa106f2e53,10,19,0.jpg
W chwili gdy ruszyły ściany zauważyłem, że łaskawi panowie od których zionie `dobrym` trunkiem nie są mistrzami porządku, czystości i schludności... gdzie, któremu pasowało tam rzucił śmiecia. Deski, smieci po cemencie, wapnie itp zbieraliśmy po całej działce i polu sąsiada... i tak sobie budowali i budowali...
oczywiście muszę się poskarżyć, że cały czas nie mam wody (obiecują od marca, że będzie na dniach) i prądu (ma być w przyszłym roku)..
0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia