Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    229
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    855

mój dom - już do końca


Dobra teraz postaram sie juz zachowac kolejność wydarzeń. Jesteśmy więc w

 

czerwcu 2008:

 

 

wycięte krzaki i drzewa sworzyły na działce barykadę wysokości 3 metrów na całej szerokości działki. Cierpliwie schną i czekają na swój spektakularny koniec w płomieniach. W tym czasie kosze trawę. wszystko sie kładzie na ziemi bo wysokie i nie wytrzymało własnego wzrostu. Klne w surowy kamień: o kosiarce nie ma mowy bo pieńki i wysoko, podkaszarka nie bierze tego syfu, kosą sie wstydzę. Przy okazji odkrywam łan poziomek. Nie dam rady zawracac sobie nimy dupy.

 

 

W końcu sie udało: gałęzie schna pieknie, siano takoż.

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...