Jaśmin - dom Foczków
wrzesień 2008
Projekt zaczęliśmy już powoli realizować, wyszło natomiast, że trzeba go na bieżąco przerabiać bo wszystko ma wyjścia z odwrotnej strony niż planowaliśmy.
Najlepszy był kominek, zaraz po tym jak go ustawiliśmy przed zbyt małym otworem w ścianie...
http://img341.imageshack.us/my.php?image=kominikominekmq6.png" rel="external nofollow">http://img341.imageshack.us/my.php?image=kominikominekmq6.png" rel="external nofollow">http://img341.imageshack.us/img341/8356/kominikominekmq6.th.png" rel="external nofollow">http://img341.imageshack.us/img341/8356/kominikominekmq6.th.png
Na etapie planowania domu przewidzieliśmy że kominki mają szerokość powiedzmy 68 czy 69 cm. Zrobiliśmy krótko mówiąc dziurę w ścianie na jakieś 72 cm. Potem doszło jeszcze z 1 cm tynku ( w tym miejscu tylko na przykrycie ściany w domu mamy jakieś 1,5 cm.). Planowaliśmy że zamówiony kominek wejdzie, w końcu w katalogu było że ma 69 cm.
Oto efekt:
http://img101.imageshack.us/my.php?image=sdc10405ok1.jpg" rel="external nofollow">http://img101.imageshack.us/my.php?image=sdc10405ok1.jpg" rel="external nofollow">http://img101.imageshack.us/img101/2764/sdc10405ok1.th.jpg" rel="external nofollow">http://img101.imageshack.us/img101/2764/sdc10405ok1.th.jpg
Zatem do sklepu po piłę a potem nastąpiło komisyjne cięcie ściany na 10 cm... Pech chciał że akurat zdążyłem w tym miejscu położyć płytki ścienne. Gumówka dała radę, piła też:
http://img443.imageshack.us/my.php?image=sdc10406dk8.jpg" rel="external nofollow">http://img443.imageshack.us/my.php?image=sdc10406dk8.jpg" rel="external nofollow">http://img443.imageshack.us/img443/4519/sdc10406dk8.th.jpg" rel="external nofollow">http://img443.imageshack.us/img443/4519/sdc10406dk8.th.jpg
No i teraz musi się zmieścić :
http://img297.imageshack.us/my.php?image=sdc10407ct7.jpg" rel="external nofollow">http://img297.imageshack.us/my.php?image=sdc10407ct7.jpg" rel="external nofollow">http://img297.imageshack.us/img297/852/sdc10407ct7.th.jpg" rel="external nofollow">http://img297.imageshack.us/img297/852/sdc10407ct7.th.jpg
Kominek swoje waży bo nieco ponad 200 kg. We trójkę nie dawaliśmy rady go unieść, zatem trafił na deski i jechał po 5 cm w lewo i prawo aż dojechał... Duuuże uffff.
Zawiesiliśmy też "bańkę" na wodę użytkową:
http://img262.imageshack.us/my.php?image=sdc10401xe1.jpg" rel="external nofollow">http://img262.imageshack.us/my.php?image=sdc10401xe1.jpg" rel="external nofollow">http://img262.imageshack.us/img262/5257/sdc10401xe1.th.jpg" rel="external nofollow">http://img262.imageshack.us/img262/5257/sdc10401xe1.th.jpg
Zabrałem się za skręcanie śrubunków, przyznam że jak na 1 cal szło całkiem nieźle, mimo to po dwóch dniach takiego skręcania ręce odpadają, nie mówiąc o pociętych palcach.
A to moja mina podczas silowania się ze śrubunkiem pompy:
http://img101.imageshack.us/my.php?image=sdc10417nd9.jpg" rel="external nofollow">http://img101.imageshack.us/my.php?image=sdc10417nd9.jpg" rel="external nofollow">http://img101.imageshack.us/img101/9997/sdc10417nd9.th.jpg" rel="external nofollow">http://img101.imageshack.us/img101/9997/sdc10417nd9.th.jpg
Mały pomocnik wręczał mi śrubunki i zawory, na życzenie:
http://img243.imageshack.us/my.php?image=sdc10416wl5.jpg" rel="external nofollow">http://img243.imageshack.us/my.php?image=sdc10416wl5.jpg" rel="external nofollow">http://img243.imageshack.us/img243/3175/sdc10416wl5.th.jpg" rel="external nofollow">http://img243.imageshack.us/img243/3175/sdc10416wl5.th.jpg
Najgorsze w tym skręcaniu kotłowni jest to, że zawsze czegoś brakuje, jak potrzebuje śrubunek prosty to mam kątowy, jak na cal to mam na 3/4. Kombinowanie niesamowite mimo, że pół samochodu mam wypchane skrzynkami różnego rodzaju nypli, zaworów, śrubunków itp.
Może przez to też że część instalacji to stal, część miedź a część tworzywowa. Bez stali się nie obejdzie bo np pompy czy różnicówki maja wyjścia gwintowane i łatwiej je poskręcać a tym bardziej potem rozkręcać. Na miedzi robi się w miarę prosto no ale trzeba ją kończyć złączkami gwintowanymi no i prowadzić tylko pod kątami prostymi. Najlepsze są tworzywa kładzie się jak się chce i najszybciej łączy, za to trzeba mieć specjalistyczną zaciskarkę.
Ogólnie wszystko ma swoje zalety i wady a nie da się też zrobić z tylko jednego systemu.
Pozdrawiam z placu boju czytelników, pochwalę się jak skończę skręcać kotłownię.

0 komentarzy
Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się