Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości
  • wpisów
    165
  • komentarzy
    0
  • odsłon
    773

Idylla Ramotków


Ramot

560 wyświetleń

Wczoraj, zgodnie z umową przyjechał Robert i w ciągu kilku godzin problem z dachem został rozwiązany. Taką mam przynajmniej szczerą nadzieję...

 

Panowie wleźli pod dach, wymienili zawilgoconą wełnę (w sumie 4 rolki), posprawdzali czy wszystko jest ok, po czym elegancko zalepili wycięte w suficie dziury. Jedyny minus operacji polega na tym, że muszę ponownie malować sufit

 

Przy okazji oględzin dachu, odkryli kilka pękniętych dachówek - coś czuję, że p. Pawła czeka jeszcze jedna wycieczka pod Jaktorów. Wydaje mi się, że musiał je widzieć w sobotę i powinien coś z nimi zrobić...

 

Tak więc sytuacja alarmowa została opanowana. Trzymam kciuki, żeby nic więcej na głowę mi nie kapało.

 

Robert jeszcze bardziej zyskał w moich oczach - bez marudzenia przyjechał, naprawił (mimo, że wina nie specjalnie była po jego stronie) i pozostawił po sobie porządek.

0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...