Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Przegląd

  1. Co nowego w tym klubie
  2. roześlę po wszystkich znajomych. Własnie ostatnio myslałam, żeby zapytać, co tam ciekawego u Martynki. Trzymam niezmiennie kciuki pozdrawiam Dorota
  3. to ja znowu pozwolę sobie wklić lin do plakatu informującego o odpisie tego 1% http://img256.imageshack.us/img256/7519/1aw6.th.jpg kliknij
  4. tak wiem i te słowa były do mamy Martynki, bo przecież też to czyta na stronkę już zaglądam
  5. Gwoli informacji, Sylvia nie jest mamą Martynki Ona jedynie przekazuje nam dobre nowiny Więcej informacji również tych, jak mozna pomóc a z tego co czytam pieniadze są nadal potrzebne możesz znaleźć na stronie martynki, którą prowadzij jej mama http://www.martynka.wroclaw.pl/glowna.php
  6. Cierpiące dziecko i każdy jego ból jest czymś czego nie da się wytłumaczyć, przeszywa na wylot serce matki, córeczkę masz wspaniałą i cudną, warto dla niej walczyć i dbaj też o następne pociechy i o siebie , możecie liczyć na procencik z PIT-u czekam na info o koncie
  7. cieszę się że operacja sie powiodła i trzymam kciuki za dalsze leczenie pozdrawiam serdecznie całą rodzinkę
  8. myslę, że efekt wspaniały. Trzymam kciuki za dalsze leczenie. D.
  9. a oto najnowsze zdjecie Martynki: http://img177.imageshack.us/img177/1166/robert1151if8.jpg
  10. wiecie co..czytałam to i się poryczałam. Moja Sylwia ma 2 lata i 3 miesiące i nie potrafię sobie nawet wyobrazić co bym zrobiła jakby cierpiała tak jak Martynka. Życzę Martynce szybkiego powrotu do zdrowia, jak najmniej bólu (jestem po siedmiu operacjach ze względu na rozszczep nosa i wiem co to znaczy). Rodzicom Martynki jak najwięcej wytrwałości, radości i wiary w sukces.Myslami jestem z Wami. Trzymajcie się cieplutko.
  11. info od mamy Martysi: Wiem ze czekacie z niecierpliwością na informacje tak więc juz piszę. Wróciłysmy wczoraj w nocy,niestety Martynka jest przezięniona i ma cały czas lekka gorączkę ale jest to spowodowane najpewniej silnymi lekami podanymi jeszcze w środę jako znieczulacze do narkozy. Operacja odbyła sie 6 września i trwała ponad 4 godziny.Martynka była w pełnej narkozie,którą zniosła całkiem nieźle.Noc wczesniej bylismy przerażeni bo mała gorączkowała do 41 st.Nad ranem gorączka ustąpiła i dr Waner przystąpił do dzieła.... Mimo tego że Martynia po operacji wyglądała bardzo źle ja widziałam juz oczyma przyszłości to czego nie widzieli inni,mianowicie że cały guz został usuniety i została wycieta połowa zaatakowanej naczyniami skóry.Martynka była bardzo opuchnieta i miała załozony drenaz w policzku przez trzy doby, który odprowadzał płyny z ran. Z zachowania Małej wnosilismy że znosi dobrze stan pooperacyjny,cały czas miała usmierzany ból,opieka na oddziale zarówno pielęgniarska jak i lekarska była fantastyczna. Co prawda wszystkie noce w szpitalu były nieprzespane ale radość z efektów operacji odpędzała nam zmęczenie z powiek:) W środę Martynka ponownie w narkozie miała zdejmowane szwy.I niestety tej narkozy nie zniosła juz tak dobrze.Po wybudzeniu miała atak agresji i złości ponieważ bardzo chciała pić a niestety nie wolno jej było.Uspokoiła sie po dwóch godzinach i resztę dnia już przespała poza szpitalem. Plan leczenia jest dość długi bo obejmować będzie prawie półtora roku.Ponieważ naczyniak przebiegał tuż pod okiem i również tak przeprowadzone jest cięcie,okazało sie że w okolicy między oczami umiejscowiony jest jeszcze jeden naczyniak widoczny jako zgrubienie skóry a wyglądajace jak opuchlizna.Będzie on usuniety przez dr Wanera w lutym przyszłego roku wraz z korektą oczka. Po lutowej operacji czeka Martynke 6 zabiegów laserowych i wygładzanie blizn.Dr Waner daje nam szansę na normalny wygląd buzi Martynki. Przepraszam,że jeszcze nie wysyłam żadnego zdjęcia ale chciałabym z tym poczekać do poniedziałku,kiedy juz zdejmę jej plastry i opuchlizna troszke zmaleje,ale obiecuje je na pewno!!! Na pewno jesteście Panie ciekawe a ja nie chcę też tego ukrywać, bylismy przygotowani na 30 tys euro leczenia jako całość.Na dziś kosztorys leczenia przedstawiony przez klinike oscyluje w granicach 46 tys euro.Będziemy próbować zainicjować od stycznia akcję 1% podatku na konto fundacji do której należy Martynka.Poza tym mamy obiecany koncert charytatywny na rzecz Małej w Poznaniu,więc jesteśmy dobrej mysli ze czas nam sprzyja..... Bardzo Wam wszystkim dziekujemy za wszystko czego od Was doświadczamy ,za Wasze mysli, maile,zapewnienia o tym, że jesteście z nami. Nie zdajecie sobie sprawy ile Wasza obecnośc znaczy w naszym życiu.Martynka ma prowadzony przeze mnie szczegółowy dziennik,który specjalnie dla niej piszę na pamiatkę tego trudnego ale jakże znaczącego i obfitującego w ludzką przyjażń czasu. A Martynka mimo dopiero 23 miesiecy swojego zycia gada jak nakręcona, od tygodnia mówi pełnymi długimi zdaniami,jest roześmiana i mówi wszystkim że "Doktoj zabjał ała z buzi" i była daleko....ale juz jest z mamunia i tatuniem w domku.
  12. jestem dobrej mysli i żyje nadzieją, że operacja sie udała, cierpliwie i jednocześnie niecierpliwie czekam na dalsze wiadomości. i wciąż trzymam kciuki, bo droga jeszcze wciąz chyba daleka, ale najważniesze, że " z górki" pozdrawiam serdecznie D.
  13. czesc dolaczam sie do gratulacji wygranej i do zyczen szybkiego powrotu do zdrowia
  14. Martynka juz po operacji. Agnieszka zdenerwowana ale szczesliwa. Dziekuje wszystkim za wsparcie i sms-y. Przeprasza, ze nie odpisuje ale wiaze sie to z olbrzymimi kosztami roamingu (juz teraz jest przerazona, ze wyda majatek na rachunek). Aga obiecala, ze jak tylko dotrze do internetu to do nas napisze. W poniedzialek nasze dziewczyny powinny wrocic do Polski.
  15. 3 wrzesnia o 12 Martynka ma juz konsultacje w Berlinie.. przepraszam nie wiem czemu maja napisałam
  16. 5ty coraz bliżej, więc kumuluje dobrą energię i trzymam kciuki pozdrawiam D.
  17. ważne info: Aga napisała, że jada do Niemiec w przyszła środę. W samym Berlinie są umówieni 5 września. czyli moi drodzy od 5 września trzymamy kciuki, modlimy się, ślemy fluidy wszystko co sie da...
  18. Bardzo miłe wiadomości Życze dużo zdrówak dla całej rodzinki. Trzymam kciukasy za pomyślnośc operacji
  19. dziękuję za info od mamy Martynki no i gratulki z okazji przyszłego rodzeństwa
  20. Śliczna dziewczynka. Gorąco wierzę w to, że leczenie przyniesie oczekiwane efekty i Martynka niebawem będzie mogła cieszyć się rodzeństwem. Trzymam kciuki
  21. no to teraz specjalnie dla was od Martynki i jej mamy: "Martynka rozwija sie super,chuligani tylko przy tacie który jej na to pozwala a przy mnie robi niewinne minki i łasi sie szepcząc mamuniu. Codziennie rano wita mnie przybiegając do łóżka robiąc cacy dzidziom w brzuszku i całując go Jest bardzo wrazliwa na łzy innych dzieci, nie lubi krzyku, boi sie go..... Uwielbia książeczki , pszczółkę Maję i nasladowanie odgłosów Nade wszystko zas wodę. Inauguracja plywania Martysi polegała na tym ze na basenie kazała sie wyjąć z brodzika, nadmuchac kaczuchę, założyć motylki i tak wyposażona pływała na 140 cm. Jest bardzo radosnym i pogodnym bystrzakiem a w domu ma ksywke "panna nie", gdyż weszła w etap, ze wszystko jest na nie Martyska zakochała sdię w morzu i tej wielkiej piaskownicy jaka jest plaża Poza tym cały czas biega i naśladuje krówki króliczki, pieski, kurki i świnki. Zwierzatek bardzo jej teraz brakuje tu w mieście Poza tym mamy nowych 60-70 słówek które Martynka zaczyna łaczyć w króciutkie dwu, trzy słowne zdania Życzymy wszystkim forumowiczom wszystkiego najlepszego pozdrawiamy serdecznie całą rodzina Agnieszka" za zgoda wklejam zdjęcia: (za jakis czas znikną i będa krzyżyki) http://www.dietazuzla.pl/iwi/Martysia/HPIM4380_m.jpg http://www.dietazuzla.pl/iwi/Martysia/HPIM4683_m.jpg i buziaczek dla wszystkich: http://www.dietazuzla.pl/iwi/Martysia/HPIM4693_m.jpg A teraz legenda Do tej pory nie wiedziałam czy mogę Wam napisać, ale skoro Aga sama napisała, to: Aga jest w ciąży Bliźniaki będą i to by było tyle na razie informacji od Martynki...[/img]
  22.  


×
×
  • Dodaj nową pozycję...