Autentyczna historia . Na poczatku '80-tych , studenci pracowali w Stoczni Gdanskiej przy pracach porzadkowych . Jedna studentka wsadzila glowe + rece zaopatrzone w szufelke i zmiotke , w jeden z otworow technologicznych w kadlubie okretu . Miala za zadanie posprzatac po spawaczach . Ktos ja z tylu przytrzymal i wykorzystal . Po czym oddalil sie na tyle szybko , ze zanim nasza bohaterka wydostala glowe z otworu , to sprawcy juz nie bylo . Sprawa trafila do sadu i zakonczyla sie przyznaniem alimentow . Jest to jedyny mi znany przypadek , gdzie stocznia placila alimenty .