Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

coolz

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    14
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez coolz

  1. No, nie jest to prawda. Zanim fachowiec przystąpił do pracy, zwróciłem jego uwagę, na problem wytrzymałości posadzki. Moim zdaniem była słaba - nie wiem, czy nie za słaba. Fachowiec jednak stwierdził, że już wcześniej miał też do czynienia z tego rodzaju podłożem. Wiedział od razu, co powinien zrobić - odpowiedni grunt miał zwiększyć jej wytrzymałość. Ja niestety wszystkiego na ten temat nie wiem, ale ponieważ, to ja będę podłogę użytkował, więc mnie też zależało, aby było wszystko OK. Czynnik czasu nie miał znaczenia - nie zależało mi na podłodze "już" - mogłem czekać. Pozdrawiam Coolz
  2. Małe podsumowanie: Dziekuję wszystkim za uwagi i komentarze. Dzisiaj jestem po zerwaniu części desek od podłogi. Zauważam dwa problemy: a) mniejszy - deski nie są podklejone na całej długości - fachowiec oszczędzał na kleju. b) ogromny - fachowiec nie zrobił testów na wytrzymałość posadzki. Tam gdzie deski są odklejone, to klej odszedł razem z posadzką... więcej pisać nie trzeba... Podziękowania Coolz
  3. Myślałem, że gdyby posadzka była wilgotna, to deski by się łódkowały. A one się nie łódkowały, a odklejały... no ale ja się nie znam. Coolz
  4. Dziękuję za pierwsze uwagi. Moim zdaniem, podłoga wstała, bo deska zaczęła się rozszerzać i napotkała opór ze strony ścian - fachowiec zostawił zbyt małą dylatację. Druga sprawa: ja też uważam, że w tym przypadku nie należało zbijać wilgotności w domu, ale wręcz przeciwnie - rozpakować deski z paczek i czekać niech wyrównają swoją wilgotność.
  5. Witam wszystkich i proszę o porady ,opinie... Mam taki problem: W ubiegłym roku (sierpień 2010) fachowiec przykleił mi lite deski jesionowe po podłogi (wymiary szerokość 12cm, grubość 15mm, długość od 0.5m do 2.5 m różne). W tym roku (sierpień 2011) jakieś 95% (z 80 m2) powierzchni jest odspojona od podłoża! W niektórych miejscach podłoga się podnosi! Trochę historii: 1) wszelkie mokre prace zostały zakończone pół roku, przed pojawieniem się desek w domu. 2) posadzka betonowa była wylana 9 miesięcy wcześniej 3) zmierzona (metodą CM) wilgotność posadzki betonowej - 4% 4) wilgotność desek 8.7% 5) przed położeniem desek fachowiec sztucznie zbił wilgotność w domu do 30%-40% (normanie 60%-70%). 6) posadzka była zagruntowana (i tu niestety nie znam nazwy środka, ale po zagruntowaniu była żółta) 7) klej Maximus PU 501 dylatacje od ścian były (jak się później okazało zbyt małe) Zaraz po położeniu (jakieś 3 tygodnie) podłoga zaczęła pracować było słychać jakieś trzaski - okazało się że w niektórych miejscach się oderwała od podłoża! Kolejne tygodnie mijały, a podłoga się odspajała w kolejnych miejscach. Na wiosnę 2011 okazało się, że podłoga w korytarzu i jednym pokoju wstała. Oderwałem listwy przy ścianie - brakowało dylatacji - zrobiłem większą - podłoga usiadła, ale jest odklejona... prawie cała. Teraz będę chciał po trochu to remontować, tzn. zrywać, czyścić, kleić jeszcze raz... Zastanawiam się, co zawiodło... może była to zbyt słaba posadzka ... okaże się jak zacznę to wszystko remontować... Aby jednak nie popełnić jakiegoś błędu proszę Was o opinie, pomocne rady i komentarze co i jak zrobić... Dziękuję i pozdrawiam
  6. Witam wszystkich forumowiczów. Prośba o podpowiedź w takim temacie: mam kanały wentylacyjne prowadzone na nieocieplonym i nieogrzewanym poddaszu. Są one owinięte 10cm wełny + folia stretch. Teraz chciałbym je docieplić. Pytanie: czy zrywać stretch, docieplać i ponownie folia, czy też na istniejącą folię docieplenie, a potem znowu stretch. Dziękuję za przemyślenia Coolz
  7. Koledzy i koleżanki. Mam rury wentylacyjne prowadzone na nieogrzewanym i nieocieplonym poddaszu. Na razie są ocieplone 10 cm wełny + folia stretch. Działa. Ale tak się zastanawiam, czy jak będzie -20 na zewnątrz, to nie zacznie mi się para wykraplać w wełnie? Może macie jakieś doświadczenia w prowadzeniu kanałów wentylacyjnych na takich poddaszach jak moje? dzięki i pozdrawiam
  8. Temat się wyjaśnił - moja wina. Źle wykonane odprowadzenie skroplin.
  9. Mam centralę Vena 3 firmy Bartosz. Od strony wywiewnej (z pomieszczeń) na głównym kanale za filtrem, tuż przed wymiennikiem odkryłem że wełna ocieplająca kanał od spodu jest mokra (dość mocno). Mam kanały ocieplone wełna 10cm + folia stretch. Sprawdziłem filtr i kanał - zero śladów wody w środku. Wydaje mi się, że przyczyną może być nieciągłość folii w tym miejscu i pewnie reakcja zimnego powietrza z zewnątrz z ciepłym w kanale wentylacyjnym. Rury są prowadzone w nieużytkowym, nieogrzewanym poddaszu. Proszę o opinie i wszystko co się Wam nasunie na ten temat. Może znacie inne przyczyny takiego zjawiska. Dzięki
  10. Witam kolegów i koleżanki. Zmontowałem sobie ostatnio instalację wentylacyjną z rekuperatorem Vena 3 firmy Bartosz. Jest aż za dobrze i w związku z tym prośba i pytanie do Was wszystkich. Kiedy centrala chodzi na 40 procent mocy (2 wentylatory S&P VENT 160 i regulator S&P 2.5 ampera - na tym regulatorze ustawione 40%), to na wywiewie mam w sumie 170 m3/h, i może tyle zostać. Natomiast na nawiewie w sumie jest 250 m3/h. Różnica jest zbyt duża aby ją wyregulować przepustnicami. Co prawda po ich całkowitym zamknięciu na nawiewie jest 190 m3/h, ale niestety słychać szum powietrza (gdy przepustnice są jedynie podomykane, a nie zamknięte to jest idealnie - jeżeli chodzi o szum). Koniec historii, teraz pytanie: jak zbić nadwyżkę na nawiewie? Czy zastosować jeszcze przepustnicę zaraz po czerpni na głównym kanale (układ na razie jest taki: czerpnia, kanał, filtr, wymiennik, wentylator, tłumik, kanał, przepustnice i anemostaty), czy po wentylatorze (też na głównym kanale), a może macie inne pomysły? Pozdarawiam Coolz
  11. Witajcie. Kilka dni temu pisałem o moich problemach z wygiętymi narożnikami w podłogówce. Zauważyłem, że zjawisko to jest szczególnie widoczne w miejscach gdzie rurki nie są prowadzone (np. kuchnia pod szafkami, łazienka w miejscu gdzie ma być wanna). W tej chwili wygrzewam posadzkę i ciągle się stresuję, że wygięcie nie odpuści. Jeżeli miało by tak zostać, to po położeniu płytek i postwieniu wanny, czy szafek w kuchni, narożnik mi się pewnie złamie pod obciążeniem i będzie klapa. Czy macie jakieś sposoby aby temu przeciwdziałać? Jak to naprawić? Jakaś stopa betonowa pod narożnikiem, injekcje z żywicy...?
  12. Witam kolegów i koleżanki. Mam taki problem - proszę Was o porady i pomoc. Mam 4 pętle ogrzewania podłogowego. Maksymalna długość obiegu to 60mb rury 16mm. Rury ułożone w odstępach co 10 i co 15 cm na folii aluminiowej. Folia leży na styropianie grubości 15cm EPS100. Po zalaniu zostawiłem beton w spokoju na 2 miesiące (oczywiście plastyfikator + siatka zbrojeniowa). Potem zacząłem wygrzewanie (koniec listopada 2009). Na początku dałem na zasilanie 18 stopni C (przez 1.5 tygodnia), potem 20 (tydzień), 22 (tydzień), 25 (tydzień). Podczas wygrzewania temperatura posadzki osiągnęła max wartość 21 stopni C. Temperatura w domu na razie stale na poziomie 16 stopni C. Teraz obserwuję efekt wygięcia ku górze (1,2 mm) narożników posadzki (nie wszystkich) z podłogówką. Poza tym jak stanę na takim narożniku i go docisnę to widać że posadzka się rusza (widać ruch na dylatacjach). W tej chwili wyłączyłem podłogówkę całkowicie, ale nie wydaje mi się aby narożniki wracały do pierwotnego położenia. Co jest nie tak? Co mogłem zrobić źle?
  13. Witam wszystkich Forumowiczów. Poniżej umieściłem rzut parteru mojego domu (poddasze nieużytkowe). http://chomikuj.pl/Image.aspx?id=176528849 Chciałbym zrobić instalację wentylacyjną z odzyskiem ciepła. Zgodnie z tym co było napisane w tym wątku policzyłem kubaturę poszczególnych pomieszczeń, przeliczyłem wymagania higieniczne i przyrównałem to do faktycznej kubatury pomieszczeń wentylowanych. Wyniki: Suma nawiewów - 270m3. Suma wywiewów: powinna być taka sama, ale mam tu jeden problem. W kotłowni mam kocioł z zamkniętą komorą spalania na gaz propan. Zgodnie z wymaganiami w kotłowni na poziomie podłogi muszę zrobić przejście z wewnątrz pomieszczenia ze spadem w kierunku na zewnątrz. Chodzi o to, że propan w przypadku jakiegoś wycieku ma wylecieć na zewnątrz domu. Jeżeli będzie taki przepust, to robienie w tym pomieszczeniu anemostatu wywiewnego mija się z celem. Zatem muszę 270m3 rozłożyć na pozostałe pomieszczenia. Próba tego jest na rysunku. Proszę o opinię, czy wszystko jest OK. A może macie jakiś patent na wentylację mechaniczną w kotłowni takiej jak u mnie (z przepustem)? Opis rysunku. Na rysunku w nawiasach są faktyczne kubatury pomieszczeń. Na zielono nawiewy, na czerwono wywiewy. Nie będzie drzwi między salonem a kuchnią, salonem a korytarzem, salonem a przedsionkiem. Ten prostokąt po lewej stronie na środku to oznaczenie podłogi na poddaszu nieużytkowym (taki kawałek strychu). Dziękuję za wszelkie opinie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...