Stałam się w tym roku posiadaczką pieca Vitoligno firmy Viessmann . I jak na razie mam jak najgorsze doświadczenia. Piec spala drewno bardzo szybko , nie osiągając swojej mocy - tem. najwyżej 72 st. Grzejniki niespecjalnie gorące , a ja biegam do piwnicy co 4 - 5 godzin. Całość kosztowała mnóstwo forsy, a jest gorzej niż było przed remontem, gdy paliłam w zwykłym piecu na węgiel. Co jest nie tak?? Proszę o radę.