Jest taka sytuacja: są schody wewnątrz domku. Schody zbudowane na dwóch szynach wmurowanych, do szyn przyspawane wsporniki, do każdej pary wsporników przykręcony stopień sosnowy, dość gruby. Konstrukcja stabilna, nie ugina się i nie trzeszczy. Schody były użytkowane od ponad 30 lat bez żadnych problemów. Teraz zmieniły nieco zastosowanie. Stały się schodami prowadzącymi do innego mieszkania na piętrze i będzie się chodzić po nich w butach. Dlatego postanowiliśmy obłożyć je klinkierem. Schody zostały obite dokładnie płytą OSB 8mm. Każdy stopień od góry, oraz z przodu została przybita pionowo też płyta osb (przedtem nie było podstopnic). Płyta osb została przeszlifowana i zagruntowana czymś z dodatkiem piasku kwarcowego. Do tego przyklejono klejem, podobno elastycznym, stopnice i płytki klinkierowe. Wygląda bardzo ładnie. Niestety, po kilku dniach pękły dwie stopnice. Wygląda to tak, jakby kapinos miał się odłamać (chociaż na razie się trzyma). Po jakimś tygodniu pękły kolejne dwie stopnice a następnego dnia trzecia (na całkiem innym stopniu). W każdym przypadku pęknięcie jest identyczne, i zdarza się to w momencie kiedy nikt po nich nie chodzi (wieczorem jest cała, a rano pęknięta). Dziś zauważyłem kolejne dwa pęknięcia - jedno na trzeciej stopnicy obok tych dwóch pierwszych, a inne samotne, na samym szczycie schodów. Pęknięte stopnice wydają się trzymać mocno. Jestem załamany, bo płytki były drogie, a nie mam gwarancji że wymiana pomoże na długo. Co może być przyczyną??? Błąd w wykonaniu, zły klej, a może w ogóle to nie mogło się udać? Jak się chodzi po schodach to nic nie trzeszczy ani się nie ugina. Na zdjęciach pokazuję przykładowe pęknięcia: http://images45.fotosik.pl/877/18a5cc23b1fc8779m.jpg http://images38.fotosik.pl/855/219fd6ac4c35a1e7m.jpg