Witam wszystkich
Jestem lekko zdziwiona,ze nikt nie narzeka na te płytki ??
Więc ja się wypowiem na temat naszysz spostrzeżeń \; opisuję płytkę 60x60 arkesia poler beige
Płyteczki bardzo mi się spodobały - piękne.Wzięlismy z mężem jedną do domu na "próbe" oczywiście nie zaimpregnowaną.
Nasza córka wykonała pierwszą próbę plamową - przejechała po powierzchni kredką świecową- kefelek natychmiast wchłonął (nie zdazylam wytrzec ) została okropna plama!
Druga proba to herbata - r ównież paskudna plama nie do zmycia.
Po tych wydarzenia kupiliśy impregnat- drugą płytkę zaimpregnowalismy.Odczekaliśmy odpowiednią ilość czasu (zgodnie z instrukcją na pudelku ). Po czym wykonaliśmy test :
herbata,kawa,kredka świecowa,pasta do butów
I NIESTETY pasta do butów zrobiła olbrzymią plamę , która wsiąkła na amen.
Płytki miały iśc do kuchni i korytarza,ale po tej probie stwierdziłam,ze nie ma sensu się sresowac kazda plamą.
Chcę nadmienic ,ze przetestowałam jeszcze kilka innych płytek innych producentów i uwazam,ze te z paradyza wypadaja najgorzej !!!
Ostatecznie wybrałam niemalze identyczna plytke innego producenta,ktora po testowaniu nie "łykała " plam nawet przed impregnowaniem.
POzdrawiam