Witam,
Naszą chatkę (okolice Świdnicy, ok.50km od Wrocka) budowałem wraz ze szwagrem i kolegami. Pomagaliśmy też ekipom jakie wzieliśmy do poważniejszych rzeczy - dach - czy też strop. Kawał zdrowia się w tych ścianach zostawiło, ale w sumie nieźle to wyszło Wykończenie to w kilku słowach - mnóstwo nerwów, ale dla wielu z Was to nie nowina. Na szczęście Szwagier nie zraził się i dzielnie nam pomagał. Oprócz podstawowej budowlanki i robót związanych z drenażem ocieplił i wykończył poddasze, kładł kafle (na posadzkach, ścianach, schodach żelbet), montował parapety, drzwi, bramę garażową, zrobił ocieplenie budynku. Poza tym z 1000 innych rzeczy jakie przy budowie wychodzą. W jego pracy podoba mi się to, że nie robi byle jak, co często z innymi "fachowcami" ćwiczyłem.
Obecnie poszedł za ciosem i firmę (Granitechnic) otworzył Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany to szczerze polecam. W ramach referencji mogę przesłac na priv fotki z naszego domku.
A poza tym - budujcie się! Rok z życia zabrany, ale potem to już sama radość
pzdr
Tomek