Skąd się tam glonojady wzięły
jak to skąd, z Częstochowy....
Kochani jako "niezrzeszeni" do tej pory (tak nas nazwano) pragniemy Wam wszystkim ślicznie podziękować za całą imprezę, a w szczególności osobom, które zajmowały się organizacją. Jedyne co mogę dodać to to, że nie możemy doczekać się następnej imprezy. aaaaaa i zaaje.biście dziękuję osobom, które przyczyniły się do tego by nasz aparat dotarł spowrotem do Częstochowy.
Pozdrowienia ze "Świętego Miasta" !!
hmmm może jeszcze coś tak ekhhhmm...
Kulig w górach piękna sprawa
Dobre jadło i zabawa
Piwo, wódka, kwas chlebowy
Dziś nie czuję swojej głowy
Fakt! EKIPA przeurocza
Piękna, mądra i ochocza
Czasem Retro coś "powiedział"
Później Łabas z nim zaśpiewał
Ktoś zapodał dzikie dźwięki
Gazda wysłuchiwał "jęki"
Przed Kuligiem był Mikołaj
Piotrek wtedy gdzieś się schował
Zaraz potem w full ubranie
Bo szybciutko były sanie
Z konikami w swym zaprzęgu
Z pochodniami każdy w ręku
Ale kulig był za krótki
Lub za dużo jednak wódki
Lecz wiem jedno, powiem prosto
Było GIT bo BYŁO OSTRO!!!
hehe coś tam jednak wyskrobałem