Witam pięknie wszystkich forumowiczów. Zadałam sobie trud i przejrzałam wszystkie strony. Widzę, że mamy tutaj do czynienia z wielkimi talentami i wierzę że coś mi poradzicie w zapewne banalnej dla Was sprawie, a dla mnie trochę skomplikowanej (szyję okazjonalnie). Otóż marzy mi się firanka z woalu z gipiurą wszytą w łuk. Wiem, że nie mogę sobie wyciąć łuku tak po prostu bo wszyta gipiura ( szer. ok. 25 cm) będzie się brzydko marszczyła. Błagam niech ktoś uchyli rąbka tajemnicy jak sobie poradzić z pozoru banalna sprawą. Firanka po zmarszczeniu 2:1 ma mieć 160 cm szerokości. Pozdrawiam.