Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Frycuch

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    15
  • Rejestracja

Informacje osobiste

  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń

Profil płatny

  • Kategoria
    wykonawcy

Frycuch's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Wpadam z rewizytą. Piękny dom się zapowiada. Mimo większych gabarytów widzę podobne pomysły - zadaszona część tarasu (żeby można było siedzieć na zewnątrz gdy pada), kuchnia nie zamknięta, ale dyskretnie schowana (żeby z salonu nie musieć oglądać brudnych garów , proste nowoczesne schody. My też planujemy za bardzo nie grzebać się w organizacji pracy na budowie - ale to teoria. Zobaczymy co wyjdzie w praktyce.
  2. Dziękuję wszystkim za wpisy i odwzajemniam życzenia powodzenia w Waszych inwestycjach - obiecuję odwiedzić też Wasze dzienniki. Dakula - dzięki za uwagi. Sprawa korytarza i nas wciąż zastanawia, chociaż oczywiście skupiliśmy się przede wszystkim na tych miejscach w domu, w których spędza się najwięcej czasu. Korytarz prawdopodobnie poszerzymy o 10 cm. W kuchni chyba zmienimy okno na takie, żeby oświetlało choć część korytarza. Wejście do garderoby wciąż dyskutujemy (wejście do garażu też wciąż wątpliwe - myślimy o przeniesieniu go na zewnątrz, pod zadaszenie) Drzwi na końcu korytarza jeśli są ładne nie muszą być mało atrakcyjne, tu problemu raczej nie widzimy (jeśli zrobimy tu przeszklenie, dostaniemy kolejną porcję naturalnego światła w korytarzu). Największym problemem tego korytarza jest dla nas zejście do piwnicy tak, aby nie sprawiało wrażenia ciemnej dziury - architekt wnętrz będzie musiał się tu sporo namęczyć.
  3. W podpisie wstawiłem linki do komentarzy.
  4. Zapraszam do komentowania moich wpisów w dzienniku.
  5. I ja z rewizytą wpadam, chociaż miłośnikiem parterówek nie jestem, bardziej z przymusu niż wyboru: nasza działka duża, za to fragment, na którym może stanąć dom - maleńki. Twój projekt jest całkiem OK. Gdybym ja miał zadecydować o jakichś zmianach, na pewno powiększyłbym graciarnię - nawet mając spory garaż może być za mało te 3 m2, człowiek jednak obrasta w różne różności z czasem Salony wolę bardziej prostokątne, niż kwadratowe, ale to oczywiście rzecz gustu (lubię przestrzeń, a przy tej samej powierzchni prostokąt daje złudzenie większej przestrzeni - jeśli dodatkowo są duże przeszklenia - efekt powalający). Pozdrawiam z Małopolski i trzymam kciuki za powodzenie budowy
  6. Jak szybko poznać wszystkich swoich sąsiadów Kolejny tydzień zaczął się intensywnie, ale i ostatnie dni poprzedniego obfitowały w wydarzenia. Wczoraj, dla przykładu, poznaliśmy swoich wszystkich sąsiadów - sposób jest prosty, ale nikomu nie polecam: wystarczy rozpalić ognisko ze ściętych wcześniej jeżyn i innych krzaczorów, jeśli do tego ogień przeskoczy na okalające trawy - efekt murowany. Na szczęście skończyło się na strachu, a cała akcja zakończyła się barwnymi opowieściami sąsiadów, którzy w przeszłości te same błędy popełniali. Przynajmniej wiemy, że mamy kulturalnych sąsiadów nie korzystających z każdej nadarzającej się sytuacji, aby sponiewierać bliźniego Dzisiaj już poważniej i profesjonalniej. Dostałem telefon: do odbioru jest mapa do celów projektowych w wersji papierowej (w tej chwili niepotrzebna - architekt korzysta z pliku elektronicznego - ale ważne, że już jest). No i najważniejszy punkt dnia - wizyta u architekta. Zaakceptowaliśmy wstępnie projekt - w skrócie: nowoczesny dom, ale ze względu na plan zagospodarowania przestrzennego z dwuspadowym dachem, 180m2 pow. użytkowej + piwnice i garaż. Poniżej plan parteru - najbardziej uszczegółowiony - do Waszej oceny.
  7. Papierologia - pierwsze koty za płoty. Zacząłem od uzyskania warunków przyłączenia mediów. Gmina "omediowana" w 100%. Odwiedziłem więc urzędasów od prądu, gazu, wody i kanalizacji na początku stycznia. Obiecali, że w ciągu miesiąca przyślą warunki. Jak powiedzieli, tak... nie zrobili. Chlubnym wyjątkiem okazał się urząd od wody i kanalizacji. Reguła bardzo prosta - im mniejszy urząd, tym szybciej wysyłał dokument. Największa była elektrownia więc dopiero tydzień temu łaskawie przysłali papier. Kolejne "załatwianie" - mapa do celów projektowych. Również w styczniu zleciłem jej wykonanie. Wersję "nieopieczątkowaną" w wersji elektronicznej dla architekta dostaliśmy po 2 i pół tygodnia. Na wersję "oficjalną" wciąż czekamy.
  8. Żeby był dom, musi być ziemia. Tu historia sięga kilku lat wstecz. W naszym wypadku problem polegał na tym, że nie szukaliśmy działki w różnych miejscach, a w jednym rejonie, który nam się podobał - podkrakowskie dolinki. Dlatego też dopiero po trzech latach, końcem grudnia ubiegłego (2010) roku, podpisaliśmy umowę. Opis działki na niewiele pewnie się zda, dlatego w kolejnym poście spróbuję wstawić kilka zdjęć.
  9. Kilka słów wstępu. Ten dziennik ma być z założenia jednocześnie klasyczny i niszowy. Klasyczny, bo pisany w miarę możliwości na bieżąco, aby dzielić się z czytającymi problemami i słuchać ich rad i podpowiedzi. Niszowy, bo: 1) pisany przez faceta - proszę zatem nie spodziewać się tu żadnych "inspiracji" przed wkopaniem pierwszej łopaty; 2) pisany przez miłośnika nowoczesności - nie znajdziecie tutaj więc kolumienek, sztukateryj, portretów przodka i innych nowobogackich pierdziołek. Jeśli to Was nie odstrasza - zapraszam do lektury.
  10. Wydaje mi się, że forma przedstawiania tych kosztów przez użytkowników forum jest mało użyteczna dla innych ponieważ cena nie jest uzależniona tylko od regionu kraju. W efekcie wygląda ten wątek tak, jakby była to licytacja, kto mniej zapłacił. Proponuję, aby zamieszczać następujące informacje: miejscowość: ...... powierzchnia działki: ...... ukształtowanie terenu: ...... przeszkody terenowe: ...... odległość mediów od działki: ...... forma wykonanej mapy (papierowa - ile kopii / elektroniczna w formacie dwg / obie): ...... czas oczekiwania na wersję elektroniczną: ...... (wystarczającą dla architekta do rozpoczęcia pracy) czas oczekiwania na wersję papierową: cena: ...... inne uwagi: ...... pozdrawiam
  11. Tak sobie pomyślałem ostatnio: jest piękna pochyła działka na terenach rolnych. Nie ma szans na odrolnienie. Ale można postawić obiekt (altanę) do 25 m2, przy czym kluczowe jest to, że chodzi o powierzchnię zabudowy. A gdyby tak zbudować dom w ziemi, w którym tylko 25m2 "wystaje" na zewnątrz. Czy to by "przeszło", czy ktoś się może przyczepić?
  12. Ponieważ jest tu napisane, że można umieszczać komentarze, a nie tylko "pozytywne komentarze", powiem tak - oryginalne (brawa za projekt i realizację), ale totalnie niepraktyczne i zimne wnętrza. Już widzę tę ścianę przy wannie ochlapaną wodą. A ogólnie to chyba czułbym się w tych wnętrzach, jak na planie jakiegoś horroru. Ja po prostu bałbym się wieczorami chodzić po takim domu. Ogród - hmmm, raczej też nie moja bajka - nie chciałbym zakładać ogrodu, w którym mój pies miałby zakaz wykopania nawet najmniejszego dołka i w ten sposób burzyłby założoną przez sympatyczną projektantkę symetrię i wiktoriańską sterylność tego miejsca. Mimo wszystko pozdrawiam i gratuluję zrealizowania swoich marzeń!
  13. Prosta odpowiedź. Tyle, żeby REALNA kwota miesięcznych wydatków na ogrzewanie była niższa od tej przy ogrzewaniu np. gazem. Poza tym zakładając, że różnica w samej instalacji między PC a gazem wynosi np. 30 tys. PLN, to po tych przykładowych 15 latach, gdyby tę różnicę wpłacić do banku na 4% otrzymujesz powyżej 54000 PLN czyli ok. 24000 PLN na czysto, co też warto uwzględnić w kalkulacjach. Można też, jeśli bierzesz kredyt w banku uwzględnić koszt kredytu kwoty nadwyżki pomiędzy instalacją PC, a gazem. Zaręczam - sam się zdziwisz jakie będą efekty używania prostych obliczeń matematycznych. Chyba więc moje wnioski nie są aż taką bzdurą, o jakiej piszesz.
  14. Na początek dla tych wszystkich, którzy postawili na nowe technologie (PC) - gratuluję odwagi. Niestety moim zdaniem to ewidentny false start. Analizujecie tu koszty eksploatacji, a zapomnieliście o kosztach samej instalacji. Przy PC jest to powiedzmy 50 tys. PLN, co przy podzieleniu miesięcznie na 15 lat daje ok. 270 PLN na miesiąc (zakładając, że nic w tym czasie się nie popsuje). Dla mnie to jest czysta strata zamrażanie takich pieniędzy. Krótko mówiąc - PC jest inwestycją kompletnie nieopłacalną dla domów jednorodzinnych i pewnie jeszcze nie będzie przez długie lata.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...