Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

irenka1719499715

Users Awaiting Email Confirmation
  • Liczba zawartości

    15
  • Rejestracja

irenka1719499715's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Chcesz autko, weź moje Citroen ZX z gazem jedyne 9800 zł ewent. Ford eskort kombi za 17000 zł Nie są nowe, ale superowe.
  2. O Mamusiu kochana! Ja jestem bibliotekarz, czytam dużo, ale ostatnio ambitną literaturę znam z recenzji czytanych zawodowo. Ale z punktu widzenia zawodowego cztacza serce rośnie, gdy widzę, że ludzie jednak czytaja książki papierowe, a nie tylko oglądaja telewizję Zresztą nastąpił u mnie przesyt i chwilowo wszystkie książki leżą na półce, bo nic mi sie nie podoba. Zaczytuję się Chmielewską, lubię sensacje. A książek do czytania nie kupuję, bo zginęłabym pod stosami tomów (w mieszkaniu 3 pokojowym na cztery osoby to jakby nie ma miejsca na prawdziwą bibliotekę). Kupuję wyłącznie książki przydatne (słowniki, poradniki i tp) a i na nie zaczyna brakować mi miejsca.
  3. Mój pies miskę na jedzenie ma w kuchni pod blatem roboczym, a miske na wodę w łazience w kąciku. Kocia miska jest na parapecie w łazience, bo pies wyżerał. Kuwetę schowałam w kącie łazienki obok sedesu. Blisko jest kosz (codziennie opróżniany) i jak ktoś z rodziny siedzi na sedesie to przy okazji czyści kuwetę ). Taka czyściutka jest, że nic nie śmierdzi, mimo zawsze uchylonych drzwi do łazienki. Drzwiczki dla kota to doskonały wynalazek i wcale ohydnie to nie wygląda. Jak się dorobię to zamontuję na pewno. Na allegro są i pewnie w skleo\pach zoologicznych można dostać.
  4. irenka1719499715

    Wielko?? sypialni

    Moja sypialnia ma 2 metry szerokości i 2,40 długości. Nawet szafki nocne zastąpił szeroki parapet (okno jest węższe, parapet na całą ścianę). Jakoś wystarcza. I zastanawiam się czasem, jak umeblowałabym sypialnięm, gdyby była większa. No i nie mam pomysłu, byle łóżko się zmieściło )
  5. Same pręty zagięte do środka nie wystarczą. Mój wyżeł (80 kg żywej wagi) wyłaził jak akrobata po siatce mimo tego, że wzdłuż płotu był daszek szer. ok 50 cm. Dopiero kiedy położyliśmy dach (siatkowy) nad całym kojcem zaczął się przekopywać dołem. Trzeba było wzdłuż całego płotu wykopać rów ok.50 cm i wysypalismy go gruzem, przymurowując siatkę do tego gruzu. Powstał mocny murek wys. nad ziemią ok 10 cm. Kojec był wielkości 3x3 metry, ale pies codziennie biegał przynajmiej przez godzinę i kilkakrotnie był wypuszczany na krótsze spacery.
  6. Ja jestem zwolennikiem osobnych sypialni. Wtedy z odwiedzin można zrobic święto (nawet codziennie). A poważnie to my pracujemy w różnych godzinach, ja jestem nocnym markiem, czytam, wyszywam i robię wiele rzeczy w łóżku, mąż jako spracowany facet zasypia sekundę po położeniu się do łóżka i strasznie chrapie. I często wstaje wcześniej ode mnhie, i często dzwonia w nocy po niego z pracy. Dlatego osobno i już. A łóżko i tak mam ogromne, bo śpi w nim też pies i kot. I kołderka osobna.
  7. Ja przyznaję się bez bicia, że nigdy nie usypiałam córki. Jedzonko, potem bajka (jak miała 6 m-cy zaczęłyśmy) i do łóżeczka. Nastawiałam cicho radio i wychodziłam z pokoju. Działało. Czasem kiedy była za bardzo rozbawiona to ryczała, ale kiedy przyszłam po trzy razy i nic się nie działo (uśmiechała się na mój widok) to więcej nie przychodziłam. Raz ryczała 15 minut, następnego dnia 5 a potem wcale. Czy jestem wyrodną matką????? O kołysaniu też nie było mowy. Aha, dostawała smoczek tylko do usypiania. A od smoka odzwyczaiłam przypadkiem, bo jak poszła do żłobka to zapomniałam jej dać i okazało się, że usypia bez (miała niecałe dwa lata)
  8. Biorąc pod uwagę, że nie mam raczkujących dzieci, ale za to mam dużego psa, to zdecydowanie wolę kiedy goście nie ściągają butów. Pomijam zapachy, ale boję się, że mogliby sobie skarpetki pobrudzić. Ja chodzę boso, bo lubię. A zapasowe kapce dla gości mają to do siebie, że zawsze jeden sie gubi. A jak jest uroczysta okazja (np wigilia) to nie tylko nie pozwalam ściągać butów (rodzina nauczona przynosi sobie na zmianę co kto chce, bo w zimie nogi sie pocą w kozakach) ale sama też ubieram eleganckie czółenka. Kapcie do eleganckiej garsonki nie pasują i koniec.
  9. No, zaczęło sie od psa, skonczyło na wychowywaniu dzieci ). Oczywiście jestem zdania, że z psem to zależy jakim i do kogo. Nie mam nic przeciwko temu jeśli moja siostra przyjdzie do mnie ze swoim sznaucerem minaiturowym, bo ryzykujemy najwyżej, że moja sunia ją chapnie, ale ja ze swoim do niej nie przyjdę, bo raz byłam i porysowała podłogę pazurami. Jeśli chodzi o dzieci, to idąc z wizytą do znajomych zawsze dziecko zostawiałam w domu, jeśli nie miałam z kim, to rezygnowałam z wizyty. Jestem zdania, że tam gdzie dorośli rozmawiają nie ma miejsca dla dzieci (nudzą się, podsłuchują i ogólnie zawracaja głowę). W przypadku wizyt u Babci to ja byłam dodatkiem, więc nie ma o czym mówić.
  10. Ja miałam firankę z cienkiego tiulu mocowaną na dole i na górze bezpośrednio na skrzydle drzwi. Wyglądało nieźle. Ten sam sposób mam mocowane firanki na kilku oknach w mieszkaniu, z uwagi na kota i psa lubiących spędzać na parapecie długie godziny. Zasłon nie używam wcale, mam żaluzje.
  11. irenka1719499715

    szafa wn?kowa

    Moja szafa kosztowała ok.1500 zł. Jest to koszt płyty, śrubek i łączników. Przycięcie za darmo, transport też (jako stali klienci firmy i niewielką odległość do transportu mamy pewne przywileje). Ale to jest koszt tuż przed podwyżką cen płyty, z rabatem 10%. Następnego dnia po naszym zakupie płyty podrożały o ok. 25%.
  12. irenka1719499715

    szafa wn?kowa

    Moja szafa wnękowa (4 metry długa i 3 metry wysoka) powstała w marcu tego roku. Zbudowaliśmy ją własnoręcznie (ja i mój mąż i córka) Poszliśmy na łatwiznę,tzn. łączyliśmy elementy za pomocą metalowych kątowniczków (takie blaszki 1 cm szerokie). Wcześniej wymierzyliśmy elementy wg rysunku, kazaliśmy sobie w sklepie przyciąć płytę wg. rozmiarów. Płyta jest mocowana do ściany za pomocą drewnianych łat (najpierw obłożyliśmy ściany (piony, poziomy) ,tutaj zrobiliśmy błąd, bo nie wzięłiśmy pod uwagę krzywizny ściany i plecy zrobiliśmy z cienkiej płyty, co po wykonaniu ścianek działowych i półek spowodowało dziury między plecami i ścianką działową. Udało nam się usunąć dziury nie rozbierając wszystkiego, ale trzeba było nieźle kombinować. Przykręciliśmy szyny (znów błąd, bo za blisko krawędzi), prowadnice na drzwiach zamontowano nam w sklepie, gdzie kupowaliśmy płyty. Było dużo zabawy, nie korzystaliśmy z żadnej instrukcji obsługi ani propozycji. Wszystko z głowy, samodzielnie. A szafa jest solidniej zrobiona niż meble, które kupiliśmy w firmowym sklepie. I wygląda profesjonalnie, nikt nam nie wierzy, że zrobiona samodzielnie. Zaoszczędziliśmy ok. 3 tys. zł
  13. Buda dla mojego "łyżwa" zbudowana była ze skrzyni na piasek "akcja zima". Obłożyło się to styropianem, obiło drugą warstwą desek. na dach (podnoszony na zawiasach) poszły drzwi od komórki. Dziura początkowo była przysłonięta kawałkiem szmaty przybitej powyżej otworu, ale kiedy pieseczak zjadł ją po raz trzeci to daliśmy sobie spokój . Do środka sianko i super spanko.
  14. Te drzwiczki mają blokadę po to ,gdy np. wyjeżdżamy na wczasy z kotem zamknąc je i już. Można zablokować tak by kot wchodził tylko w jedną stronę. (jak wylezie to przepadlo zostanie na dworze i odwrotnie). A montują je ludzie, którym nie chce się wstawać po to, by wpuścić miałczącego kota. Albo tacy jak ja, bez serca, którzy nie wypuszczają kota tylko stawiaja kuwetę w łazience i nie chcą mieć ciągle otwartych drzwi do łazienki.
  15. Dzielenie jak najbardziej płytami gipsowymi. Da się zrobić drzwi, bo przecież wstawiasz futrynę. I tak całą ścianę mocujesz na stelażu. Przy tego typu załamaniach będziesz miał najwyżej trochę więcej zabawy z przycinaniem płyt, bo odległości masz mniejsze od szerokości płyt. Przewiduję sporo odpadów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...