Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Groncześ

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Groncześ

  1. Groncześ

    Drewniana podłoga....

    Dzięki za podpowiedzi. Zastanawiam się wciąż nad przekrojem tych legarów. Czy wystrczą rzędu 4x5, czy szersze bądź grubsze?
  2. Groncześ

    Drewniana podłoga....

    Witam. Chciałbym przyłączyć się do tematu. Problem podobny - choć inna koncepcja. Robię adaptacje poddasza. Zerwałem podłge (szlichta cementowa i trociny z wapnem) i pozostał strop Kleina i wystające tregle stalowe 16 ale i 14 się widze trafia (były widac problemy materiałowe). Chce Was spytac, czy mój pomysł się sprawdzi i czy koncepcja jest dobra. ( w końcu od koncepcji jestem tutaj ja ; ) Nowa szlichta odpada, bo nie chce obciążac stropów (o tym w innym watku), więc postanowiłem zrobić tak: Miedzy tregle stalowe wełnę szklaną 50 mm (tyle jest miej więcej luzu od stropu do płaszczyzny tregla). Na te tregle położyć legary drewniane co ok. 50 - 60 cm. Miedzy tregiel a legary włożyc przekładkę z twardej gumy (z pasa transmisyjnego, aby tłumić drgania). Pod legarami drewnianymi rozprowadzić instalację centralnego ogrzewania ze skrzynki rozdzielającej. Na legary płyta OSB 22mm i na to panele, albo co innego. Na podłodze wznieść ścianki działowe z pyty gk. Moje watpliwości są takie: Czy pod tą wełnę rozpostrzeć folię? Czy dawać 1 płytę, czy dwie cieńsze np. 10 na mijankę i przede wszystkim jakiej grubości i szerokości dać legary drewniane i czy mocować je do tregli? Zastanawiam sie też, czy można pod podłogą rozprowadzić instalacje elektryczną? ( w oryginale w rurkach były poprowadzone kable do żyrandoli w mieszkaniach na pietrze) I mam pytanie na koniec: czy te płyty OSB czymś się skleja - jakimś wikolem, rakolem lub czymś innym. Może ktoś z użytkowników tego forum ma juz za sobą taką przeróbkę. Pozdrawiam wszystkich i proszę o opinie.
  3. Na fundamentach nic nie widać. Trudno powiedzieć, jaki wpływ na to miały deszcze. Jedyne co, że jak nie było dachu i rynien i tylko prowizoryczne zabezpieczenie folią, to woda lała sie po elewacji, ale stropy i wewnętrzne części scian nie zostały zalane. Wygląda to jakby te ściana z pustaka została lekko sprasowana pod wpływewm siły nacisku, ale aż się nie cgce wierzyć, bo wznosi się równie wysokie i wyższe budynki z bloczków GB i jakoś nic nie siada. Co do ekspertyzy, to przeciez ekspertyza była robiona przed przystąpieniem do przebudowy. Żadnych zastrzeżeń nie było. To po co wymagaja tych ekspertyz? żeby kolega rzeczoznawca mógł zarobić?
  4. Ogladał to jakiś czas temu i stwierdził, że nie ma sie czego obawiać, ale od tego czasu pojawiły się nowe rysy. Wtedy twierdził, że rysy to raczej wynik drgań, przenoszonych przez tregle. Wydaje mi sie poza tym, że nie ma on doświadczenia z takimi przypadkami jak te pęknięcia. Wiadomo komputer i trzaska projekty.
  5. Witam. To mój pierwszy post na tym forum, więc jeśli coś zrobie źle proszę o poprawkę. Mam taki problem. Posiadam dom jednorodzinny - bliźniak wzniesiony w 1975r. Dom jest pietrowy, podpiwniczony, ze strychem. Ściany zewnetrzne z bloczków GB, ale takich szarych z domieszką jakiegoś popiołu. Ściany podobno stawiane na mijankę czyli 3 warstwy pełnym i zmiana na połówki. Budynek prostokatny 9 x 8 m. Stropy Kleina na piętrze tregle 14, na strychu 16. W tym roku przebudowałem strych na mieszkania. Ściana kolankowa miała wysokość ok. 80 cm z murłatą - teraz ok 130 z murłatą. Na dłuższych ścianach z obydwu stron wzniesiono dość szerokie lukarny (wspólna na dwa kokoje). Wysokość kalenicy podniosła się o ok. 1,8. W trakcie przebudowy rozebrano sciany kolankowe tak, że tregle zostały obnażone w 1/2 wysokości. Pod treglami są 2 warstwy cegieł. Na to wylałem wieniec opaskowy 24x24 od wewnatrz. od zewnątrz poszedł tylko pustak 12 cm i w środek styropian. Ściana kolankowa zwieńczona wieńcem połączonym słupkami z dolnym. Nadproża lukarn połączone słupkami z wieńcami. Miało być zrobione mocnno, żeby sie chałupa nie rozpękła. Wszystko było by pięknie, gdyby na szczytowej ścianie nośnej nie pojawiły sie pęknięcia na elewacji (baranku). Jednak pierwsze pęknięcia pojawiły się na tynkach wewnętrznych na pierwszym piętrze. Czuć, że tyn jest poodparzany. Oczywiście odrysowały się tregle dość znacznie. Część z tych tregli opiera sie na ścianach działowych z cegły dziurawki układanej pionowo. Na łączeniach ścianek działowych z sufitem pokazały sie takie ryski ( nie pęknięcia, świadczące o tym, że większe siły działają w tym miejscu). Podłamałem się. Na baranku pojawiły sie podłużne rysy z góry na dół. Na jednej ścianie z boku, nad fundamentem też pokazała sie rysa o szer. ok. 0,5 mm. Te w mieszkaniu są albo góra- dół, a niektóre dają uskoki jak kształt pustaka. Co ciekawe te zmiany w strukturze pokazały sie ścianie, na której są tylko otwory drzwiowe: wejście i balkon Jedno nad drugim. Na pozostałych ścianach są okna i zestawy balkonowe ze zbrojonymi nadprożami. Odrysowały sie tez schody na strych od tej ściany (taka cienka ryska)Co proponujecie w tej sytuacji? Czy jest szansa na uratowanie tej ściany, ?, czekać co będzie dalej, czy już sie szykować do rozbiórki? Starałem się opisać to dość dokłądnie. Pozdrawiam.
  6. Poczytałem sobie trochę na tym forum i pomyślałem, że tutejsi forumowicze zechcą się podzielić również ze mną swoimi doświadczeniami i wiedzą Pozdrawiam wszystkich.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...