Witam wszystkich.
Z zaciekawieniem przeczytałem Wasze posty, bo (niestety) zapadła u mnie decyzja o "wzboagaceniu" dom o kominek.
Mieszkamy w domu już 1,5 roku, grzejemy w zimie piecem na ekogroszek (automat 25kW Ling Duo). Aktualne temperatury pokazały, że przydał by się kominek, żeby "przełamać" w domu powietrze bez konieczności rozpalania pieca...
Komin dymowy do kominka mam przygotowany, wystarczy "tylko" kupić wkład i go obudować...
Wymyśliłem sobie, że obuduję go karton-gipsem, ale po przeczytaniu Waszych postów mam mętlik w głowie a to co było wcześniej proste, stało się mega trudne i nie zrozumiałe...
Proszę mnie poprawić jeśli coś źle napiszę, ale wykombinowałem sobie, że będę potrzebował:
1. wkład kominkowy - pewnie z szybrem (ok. 14kW)
2. podstawa pod kominek
3. profil do zbudowania stelaża
4. czerowony KG
5. płyty izolujące (sprasowana wełna a z jednej strony folia)
6. taśma do połączenia płyt (350*C)
7. rura odprowadzająca spaliny
8. kolanko do rury
9. pewnie jakieś silikony wysokotemperaturowe, kołki metalowe...
Kominek ma stać przy prostej ścianie.
Obudowa kominka ma być zwykła, normalna i prosta...
Czy właściwym będzie, jeśli zamocuję płyty izolujące do ściany na całej szerokości obudowy kominka, potem zamocuję listwy startowe do profila. Następnie zamocuję do podłogi (na terakotę) stojak do wkładu i umocuję na nim wkład kominkowy, potem "wybuduję" stelaż, który wyłożę w środku płytą izolującą, którą połączę taśmą (chyba) aluminiową tak, aby powstała z nich zakmnięta komora - a mam tu na myśli to, że i góra będzie wyłożona płytą izolującą.
Obłożę to później karton gipsem (czerwonym) na który zachcę przykleić jakieś płytki w stylu klinkieropodobne...
W środek zechcę zamontować jakiś wiatrak, który umożliwi wydmuch ciepłego powietrza ze środka poprzez kratki wentylacyjne (3 sztuki).
Czy to co napisałem ma jakiś sens?
Z niepokojem czekam na Wasze posty...