Co do Unibudu, to może dziwne, bo każdy powołowyał się na znajomych,znajomych od strony znajomych, ale że domy te są drogie i róznie bywa z trwałością. Co do tych wypowiedzi trudno mi się z nimi zgodzić, bo firma istnieje już trochę na rynku, ma jakieś wyniki w sprzedaży, ale jak kilka osób tak mówi to człowiek ma od razu jakąś antypatię, często nieuzasadanioną, ale ma. Posądzam, że domy mają jednakową jakość jak reszta "szkieletorów". Choć mam jeszcze jedno wytłumaczenie na ten obraz. Po prostu Unibud zna wielu, a do niedawna Haas i Praefa nie były znane więc nikt się nie mógł wypowiedzieć.
Najlepiej gdyby tak mieli (cała trójca) domy pokazowe, gdzie można by sobie np. tydzień pomieszkać ... może byłoby łatwiej.
Najpierw wypowiem się co do cen. Dziś zamiast pracować siedziałem cały dzień na necie i telefonie. Co ciekawe porównując sobie na szybko ceny to wszystkie wyglądają dość podobnie licząc dom o podobnym wyposażeniu (np Haas daje różne bajery w standardzie, te drzwi, kolektory (aha, pogadałem z jednym fachowcem i dowiedziałem się, że kolektory dobrze działają w naszej strefie klimatycznej i faktycznie pozwalają częściowo zaoszczędzać koszty ogrzewania, a jako że jestem inż. ochrony środowiska - to jakby nie patrzeć dla mnie ma to znaczenie), domy Praefy tańsze na pierwszy rzut oka, ale nie ma stolarki i więźby z pokryciem, itp, itd. Zresztą ceny muszą mieć zbliżone w takim rozrachunku, żeby te domy sprzedawać.
Aha, zapomniałem dodać jednego, Boże czego się człowiek o takich domach nasłucha od tzw. "Domorosłych Mądrali", że dom w szkielecie drewanianym, czy prefabryowany ale z elementów drewnianych to wiatr porwie, korniki zjedzą, z keramzytu jak keramzyt jest taki lekki to też wiatr porwie, albo przy powodzi odpłynie. Jak się tego słucha to można boki rwać. Ha ha
Ale po takim oglądaniu i rozmawanianiu z przedstawicielami ciężko wybrać mimo wszystko. Nie wiem, może trzeba jakieś losy rzucić
Cały czas mnie kusi ten Top Line 100B z Haas (ale ten z niebieskim wykończeniem ), może dlatego, że rodzinka z Niemiec nie ma z nim problemów (mają La Grande), zachwalają ... aha i nie muszą od razu brać całego pod klucz, mogę sobie zamówić wariant do wykończenia, parter mam wykończony (można się wprowadzać) a piętro do wykończenia zostaje, cena spada faktycznie. Tylko czy będę miał czas to ewentualnie wykańczać ? Czy bawić się w zatrudnianie fachmanów? Może lepiej dać więcej za dom i mieć całość gotową od razu? Ech już gdybam a jeszcze nie wybrałem
BTW: Jarku Tomczak, jeśli oni faktycznie mają takie tempo montażu (tak to chyba lepiej nazwać niż budowa) to Mój wymarzony 100B stanął by chyba max. w tydzień + dwa miesiące klasycznej polskiej papierkówy jakbym się szybko zabrał to papierkówy, uzbrojenia działki i zaczął budowę na początku maja (, to pewnie najdalej po dwóch tygodniach dostałbym klucze)