hej, Jestem nowy na tym forum, ale mam identyczne problemy jak wielu z was. długo debatowałem na temat problemu wody która w zimę niszczy balkon i elewację budynku w większości budynków u sąsiadów, znajomych itd, oraz blach które rdzewieją, odparzają się od płytek itd. rozwiązanie jakie wymyśliłem, to płytki klinkierowe. klinkier ma to do siebie ze można go formować, tym samym na rynku są dostępne płytki w kształcie litery L, gdzie ogon L może być wypuszczony poza balkon tworząc okapnik, nie ma wówczas problemu że podsuwacie blachę pod płytkę, poza tym taras ma jednolitą konstrukcję wierzchnią, więc jest mniej podatny na przecieki. Niezależnie od tego planuję wykończyć czoło balkonu płytką podstawową klinkierową + zamocować do niej rynnę (nie wiem czemu ale tutaj niektórzy producenci piszą, że rynny balkonowe nie powinny być mocowane ze spadkiem, wydaje mi się zupełnie inaczej, ktoś wie o co chodzi???). Takie płytki w kształcie litery L to zwykłe płyty schodowe, mogą być udziwniane jak i proste. trochę droższe rozwiązanie, ale być może na lata (czego nie można powiedzieć o podsuwaniu błachy pod płytkę). Ogółem konstrukcja balkonu ma wyglądać następujące (od dołu): 1. styropian 5 cm 2. płyta balkonowa 3. papa termozgrzewalna, dwie warstwy + dysperbit, który można kłaść pod stryropian (tutaj nie wiem czy się nie walnąłem, fachowiec namówił mnie na położenie na brzeg papy podobno dobrej blachy ocynkowanej, od niej teraz zaczyna sie kolejna warstwa - mam ochotę to wyciąć i wykładając czoło płytkami trochę poniżej cięcia - chociaż może to dobrze że jest dodatkowy okap, który będzie pod rynną i okapem w kształcie litery L 5. styropian wodoodporny na dwóch balkonach po 8 cm, zaś na jednym 16 cm (jest nad wykuszem, czyli pod jest pokój) - tutaj fachowiec twierdził, iż styropian musi w pełni dojść do ściany, zaś na obrzeżach, blisko miejsc gdzie pójdzie płytka L należy zostawić ok. 10-15 cm. przerwę, tak żeby warstwa dociskowo była jak najmocniejsza na brzegach balkonu – tak zrobiliśmy. poza tym styropian poszedł na czoło balkonu ale do miejsca wyżej wspomnianej blachy, od jej dołu - tym samym płytki mają pójść na fragment do papy termozgrzewalnej, zaś poniżej papy i wspomnianej blachy ma być oklejony i otynkowany styropian 6. płytka dociskowa - do betonu dodatkowo poszła woda szklana do tego miejsca jest zrobione, kolejne punkty to plan: 7. grunt, nie wiem czy tu można podawać nazwy ale ceresit 17 – dwa smarowania 8. mapelastic – na ścianie wklejona taśma hydroizolacyjna – i znowu różni fachowcy mówią różnie, niektórzy że taśmę należy posmarować po całości mapelasticiem, inni że jedynie brzegi a taśma ma być na wierzchu, pociągnięta silikonem 9. płytki klinkierowe. Moje dylematy: 1. Jakie widzicie minusy takiego rozwiązania? 2. Czy blachę która poszła pod papę termozgrzewalną wyciąć czy zostawić? - sporo wystaje, boję się że będzie ona powodowała, że woda która nie trafi do rynny lub spadnie bezpośrednio na blachę wpłynie pod płytę i zacznie ją rozwaląć w zimę 3. czy taśmę hydroizolacyjną pociągnąć mapelasticiem? 4. czy rynny wypoziomować – a może w ogóle nie są potrzebne jeżeli balkon jest dobrze zrobiony? Eh, żałuję że wybrałem projekt z balkonami