Witam,
Mam deskę parkietową dąb rustykalny lakierowaną już przed kupieniem LAKIEREM ŚWIATŁOUTWARDZANYM i oczywiście "parkieciarz" mi zostawił zmasakrowaną podłogę klejem poliuretanowym. odbite wiaderko, łapy, buty i roztarty w wielkie kółka klej totalny dramat. Dostałam cynk dzisiaj od poważanego parkieciarza, żeby myć to ACETONEM, spróbowałam na desce która mi została i faktycznie nie narusza struktury deski Tylko nie wolno za długo trzeć bo się odparzy lakier. Faktycznie dawało radę ale opornie. Tata zaproponował do mycia 98% spirytus, słuchajcie działa!!!!!!!!!!!! Trzeba się napracować to fakt, skrobanie mechaniczne delikatnie szpachelką z zaokrąglonymi rogami nieuniknione. Jestem właśnie w trakcie czyszczenia podskoczyłam tu szybko, żeby się z Wami tym podzielić i wracam do pracy. A jest jej dużo. Pracuje przy tym od 9.00 a jest 19.00 i zrobiłam połowę ale jakoś może uratuję moją piękną podłogę