-
Liczba zawartości
58 -
Rejestracja
Informacje osobiste
-
Mój klub zainteresowań
Podłogi, schody, taras
-
Jestem na etapie
Elewacja i wykończenie wnętrz
Profil płatny
-
Kategoria
usługi
malwes's Achievements
SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)
10
Reputacja
-
Czy forumowy ZBYCH wciąż zajmuje się systemami alarmowymi?
malwes odpowiedział norshall → na topic → Inteligentne instalacje i bezpieczeństwo
Wakacje wakacjami - ale generalnie fajnie by było jakby udało się polepszyć kontakt. Mamy od Was system alarmowy i od kilku lat niestety zawsze to samo....tygodniami nie można się skontaktować, aby się umówić na serwis;). -
Dziękuję Elfir! Mam trochę nie wsadzonych roślinek - tego powojnika o którym piszesz akurat nie ale poszukam. Mam 3 różne Clematisy, oprócz tego jedną sadzonkę Wiciokrzewu Hecrotta i jedną winobluszcza trójklapowego. Czy gdybym pomieszała te gatunki i posadziła je wszystkie na jednej siatce to nie byłoby tego za dużo? Chciałam powojniki od strony bramy bo trochę mniej ekspansywne są a Hecrotta i trójklapowego bliżej granicy z sąsiadem, gdzie jest więcej miejsca bo mogłoby ewentualnie korzonki puścić do przodu na szeroki pas przy domu. Od tej strony "skarpy" gdzie sąsiad jest wyżej nas i praktycznie mam "skarpę" bo kostka dochodzi prawie do siatki, porozkładałam rojniki. Ma to sens? Nic więcej w tym roku nie robię bo chcę przygotować porządny projekt - ale to ogrodzenie już chciałam osadzić.
-
U mnie sytuacja wygląda tak, że od wjazdu do garażu do granic działki jest tylko 8m. Nie jest to może jakoś tragicznie mało ale ogólnie manewrowanie 3 autami (mój, męża i niani) nie jest najłatwiejsze. Dlatego kostkę mam położoną praktycznie do samego brzegu. Ogrodzenie dopiero się robi i będą to panele typu betafence na prefabrykowanym fundamencie. Nic ciekawego ale mieszkam w drugiej linii i razem z sąsiadem chcieliśmy obsadzić to ogrodzenie i tak, żeby mieć więcej intymności więc nie inwestowaliśmy w bardziej wyszukane formy skoro i tak ich nie widać. Generalnie jest tak, że od granic kostki to fundamentu ogrodzenia pozostawione jest jakieś 30cm, nie więcej. Teoretycznie wiciokrzew, winobluszcz i bluszcz da się posadzić aby się pięły po tej siatce ogrodzenia ale mam obawy czy korzenie nie podejdą pod kostkę i nie będą jej wysadzać po kilku latach? Zastanawiam się, czy nie lepiej było dopchnąć kostkę do ogrodzenia i zasadzić wiciokrzewy i winobluszcze w donicach? Nawet gdybym tak zrobiła to ten sam prolem mam od strony sąsiadów z boku. Z boku od sąsiadów mam mnóstwo wszelkiego rodzaju pnączy i jak robiliśmy kostkę to miałam szansę zobaczyć, że system korzeniowy ma to całkiem spory - także jak nie moje - to sąsiadowe z boku też mi mogą podrastać (z boku od sąsiadów są stare siatki bez fundamentów:/. Nikt się teraz nie zabierze za wymianę. I tak do końca nie wiem czy się martwić czy nie.
-
Jakiej firmy polecacie kostke betonowa
malwes odpowiedział bemark → na topic → Ogrodzenia, podjazdy - otoczenie domu
Ulka - czy mogłabyś podać mi na priv kto Ci układał kostkę, ile metrów i jakie koszty wyszły? Ja wlaśnie jestem przed podpisaniem umowy - na razie wybrałam Semmelrock Classico Liść Jesieni i jestem już po wycenie 141m2 kostki i opaski wokół domu częściowo z "otoczaków" a cześciowo (dookoła tarasu) z kostki - z drenażem i odpływem liniowym pod ramą. I tak bym to chętnie przegadała z kimś kto właśnie coś układał. -
OGRODZENIA - pomysły, inspiracje, wasze rozwiązania
malwes odpowiedział ciku → na topic → Ogrodzenia, podjazdy - otoczenie domu
Podnoszę wątek... -
Zróbcie drzwi łamane - nie mają wad rozsuwanych (czyści się ciężko) ani otwieranych (kapanie). Łamią się do środka więc nic nie kapie i czyści się bardzo dobrze. Niektóre "biefoldy" mają taki mechanizm, że można je złożyć albo do wewnątrz albo do zewnątrz (jedno pchnięcie pozwala na zmianę ustawienia). Przerobiłam w domu wszystkie możliwe warianty plus szybkę "duop" i te łamane zdecydowanie najlepsze (o ile występują dla danej szerokości).
- 68 odpowiedzi
-
- brodzikiem
- drzwi
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Manieq i Claris - bardzo fajne kuchenki wyszły . Do tej Mańkowej pałam sympatią bo moja prawie w identycznym stylu - czy ja dobrze widzę, czy ten fornir to dąb kakao? Jeśli tak to jak on Ci się sprawuje w czyszczeniu?
- 23 720 odpowiedzi
-
- kolory ścian
- kuchnia
- (i 9 więcej)
-
Witaj Nefciu - może jeżyki jeszcze pochowane ? Jak tam prace okołodomowe? Pamiętam, że przymierzałaś się do kostki. Już coś zaczęliście robić? Masz wybraną opcję kolorystyczną - jaka ta kostka ma być?
-
POKOJE DLA DZIECI - zdjęcia - dołączcie jak macie :)
malwes odpowiedział zphugawronwp.pl → na topic → Wnętrza
Jeszcze taki mały off topic....pamiętacie za czasów naszej "młodości" pokoje pełne plakatów?...jak ja sobie teraz przypomnę w kim się kochałam i kto był moim idolem w podstawówce to sobie zadaję pytanie GDZIE ja miałam oczy- 7 668 odpowiedzi
-
- dziecięcego?
- kolory ścian
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
POKOJE DLA DZIECI - zdjęcia - dołączcie jak macie :)
malwes odpowiedział zphugawronwp.pl → na topic → Wnętrza
Mój siedmiolatek uparł się na pomarańczowy pokój - zobaczył taki u kolegi. Teraz w mieszkaniu mamy dwie mocno pomarańczowe ściany ale w nowym domu królują biele i beże i nijak mi się ten pomarańcz nie wpisywał. "Zakręciłam" trochę Młodego i w efekcie ściany ma białe i greige i na tle tych ścian wiszą duże czarno-białe plakaty/fotografie w jednym pomarańczowym czy żółtym elementem (londyńska budka, nowojorska taxi itp). Jest pomarańczowa lampka na biurku i pomarańczowa pufa/sako do siedzenia. Wilk syty i owca cała Natomiast co do przeładowania - to też zależy od sytuacji. U Młodszego miało być też bardzo delikatnie - bledziutki błękit na ścianach i drewno mebli. Jedynym akcentem miała być ściana z naklejkami - piratami. No i nie przewidziałam, że wróci do nas po starszym dziecku, oddane kiedyś do kuzyna, łóżko-auto Little Tikes (do piratów ma się nijak ale odmówcie dziecku łóżka auta ) ani nie przewidziałam, że mi się kasa skończy i nie będzie na razie nawet na malutki dywanik pod stolik/przy łóżku aby nie rysokwać parkietu i ze starego domu pojedzie kolorowa wykładzina w łączkę, drogę, domki, autka....no to możecie sobie wyobrazić jak Ci piraci, z tym autem, z tą wykładziną....zgrają się z zamówionymi do pierwotnej koncepcji roletami rzymskimi i zasłonkami w paski. No cóż...odkuję się to pozmieniam - myślę, że gorsze problemy możemy mieć niż zbyt kolorowy pokój. Na marginesie poza kolorem ścian (subiektywnie uwielbiałam pomarańcz a potem mi przeszło - kto wie dlaczego) mnie się ten pokoik podoba baaaaaaaardzo i widziałam bardziej niespójne niż te. No i radość z pierwszego dzidziusia....wróćcie pamięcią....radość z kupowania, układania, wietrzenia, przymierzania.... Pozdrawiam- 7 668 odpowiedzi
-
- dziecięcego?
- kolory ścian
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To może jakaś fotka "wnucząt"?
-
He, he...też tak sądzę, że Nefcia "wizualizuje" Kocie najgorsze scenariusze i Kota z tego wszystkiego to może nawet sobie przytulanko odpuszcza Nefciu - u mnie teoretycznie wszystko dobrze. Mały po operacji przepukliny ma się dobrze, starszy poszedł tak nietypowo, bo po feriach zimowych do szkoły i już mamy pierwsze okulary stłuczone w przepychance ze starszym kolegą (taaaa...synów mi się chciało to mam Pracy mam strasznie dużo, zdałam sobie właśnie sprawę, że nie miałam urlopu ani w Święta Bozego Narodzenia, ani w ferie ani teraz ani nie planuję w weekend majowy. Jestem strasznie zmęczona. W domu kończymy wnętrza - czekam na lustra, barierki do schodów, resztę drzwi. Ogólnie jakoś idzie ale pocieszcie mnie dziewczyny - że nie tylko mnie pod górkę . - Z drzwiami przyjadą już 3ci raz - pierwszy raz poszło gładko i zamontowali wszystko co się zmieściło do auta oprócz małych obić, które zrobili nie na produkcji a przy montażu, i tego, że opaski zrobili z cięciem na 45stopni a nie pionowo jak miało być... wrrrrr. Ale za drugim razem 4 pary przywieźli i 4ry zabrali - otwarcie nie w tą stronę, opaski nie w tą stronę, dwie pary za krótkie i , o dziwo, nie zgodziłam się na progi Teraz jeszcze zauważyłam, że mam dwa zawiasy w każdej drzwi a miały być potrójne....wrrrrr znów. - Najlepsi są panowie stolarze - jedną szafkę w łazience robili dwa razy (najpierw nie tak jak projekt przewidywał, potem nie zaakceptowałam zaślepek po bokach bo fronty szuflad miały być inne, potem była awantura o krzywiznę bo panowie uważali, że jak ściana krzywa a meble robią na wymiar to ja mam mieć problem ze ścianą a nie oni mają pomierzyć dobrze, czy wnęka ma ten sam wymiar w każdym miejscu (złapali jeden.... ). Potem druga szafka-słupek i szafka pod rugą umywalkę - najpierw przywieźli za szeroką, więc wpychali na siłę, obili mi kafle więc musieli zapłacić za skuwanie i kładzenie nowych. Jak wymierzyli dobrze to przywieźli obitą i na cześci z innym lakierem - bo mlecznym. Potem zapomnieli, jak szuflady są na tip-on to blat musi być dłuższy bo szuflada więcej wystaje niż przy zwykłym mechanizmie, potem im się nie chciało tego robić na nowo, myśleli, że mogą ten zły lakier zetrzeć...i się zdziwli, że jak tarli a to fornir był - to starli rysunek drewna i że ja nie chcę mebli gdzie połowa nie ma rysunku, jest gładka jak płyta i ma inny kolor niż reszta . Więc teraz piąte podejście do jednej szafki....a to szafki proste jak budowa cepa - kwadrat z czterema szufladami. Dzięki Bogu i jakimś cudem kuchnię udało im się zrobić bez zarzutu - chyba, że coś wyjdzie w praniu i czegoś nie widzę jeszcze . - Inny stolarz od garderób robi już 3cie podejście - na szczęście sam, bez pokazywania palcem - tu coś za krótko, tu coś za długo, tu coś za głęboko...ugh - Nie wspomnę o parkiecie, który według mnie jednak mim mimo wszystko nie był najlepiej spasowany (parkieciarz twierdzi, że to dlatego, że sucho - pewnie w części tak ale mam już w mieszkaniu obecnym parkiet z tego samego drewna, leży i pracuje w różnych warunkach już 5 lat, dzieci go tłuką bezlitośnie - a jednak ma mniejsze szpary niż ten jeszcze nie używany. Imho to pośpiech: połóżmy drewno zimą zaraz po transporcie, najlepiej na klej taki na którym jest napisane, że można od razu itp...). No i dylatacje pan mi naciął 1,5cm za daleko więc wystają spod zamkniętych drzwi.... na szczęście od wewnętrznej strony pokoi dzieci. Na razie tyle problemów....oby nie więcej. Pocieszcie mnie, że u Was też nie wszystko poszło gładko...
-
Nefciu - mam nadzieję, że spędziłaś ciepłe, radosne, rodzinne Święta. Buziaki dla Was wszystkich.
-
Dla starszego - w podstawówce - kupiłam właśnie Modern Voxa. Wrzucę foty jak skręcę. Młodszy przejmuje po starszym Małgośkę BRW do dotłuczenia. Łóżko piętrowe mieliśmy z Select Meble. Z wszystkich tych byłam zadowolona - samego Moderna Voxa jeszcze nie oceniam ale mam nadzieję, że się sprawdzi.
-
Jeśli jest trochę miejsca w sypialni, to według mnie znacznie lepiej jest mieć łóżko z szufladą na pościel. Ja mam niedrogie z Red Apple, z dwiema szufladami po bokach. Użytkuje je 5 lat i bardzo sobie chwalę - na tyle, że zabieram do nowego domu