Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

marinerro

Users Awaiting Email Confirmation
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez marinerro

  1. Jasna sprawa, lecz w opisie węglowego filtra szlifującego po membranie jest podawane, że poprawia m.in. smak wody (zakładając że z RO dostajemy "destylat" smaku być nie powinno). Zresztą wielokrotnie spotkałem się z informacją, że cechą wody osmotycznej może być taki posmak "techniczny", stąd na końcu węgiel. Prawdą jest również tak jak piszesz, że kwestie smaku to subiektywne odczucia. Zastanawia mnie jednak, czy kwestia smaku (skoro już go wyczuwamy) związana jest z minerałami czy coś z tym węglem szlifującym jest nie tak... Czyli jednym słowem minimalna wartość minerałów (konkretnych co prawda). Ok, rozumiem kwestie etykiet. Ale czy dobrze kombinuję, że teoretycznie wartości te powinny być takie same (a przynajmniej mocno zbliżone)? Co do dokładności miernika, to przynajmniej znamionowo ma on +/- 2% tolerancji, więc dla celów domowych jest gitara. Co najwyżej może być rozkalibrowany, ale tego nie zakładam. Mierząc kranówkę mam jakieś 280ppm (Wawa). Z moich obserwacji wynika, że to chyba zależy od przepływu / czasu przestoju wody w mineralizatorze. Pierwsze 2 - 3 szklanki po przerwie w czerpaniu mają zauważalnie wyższą wartość TDS natomiast potem coraz bardziej wskazania zaczynają maleć. Są jakieś domowe testy na bakterie? Czy wystarczy przeprowadzać przy wymianie wkładów dezynfekcję systemu?
  2. Witam, Niedawno zakupiłem system RO do mojej kuchni (woda miejska). Niestety, miało być bardziej różowo. Mam kilka pytań: 1. Smak wody z RO (po mineralizatorze) jest nieciekawy - czuć techniczny, jakby gorzkawy posmak. Czy dobrze myślę, że jest to spowodowane demineralizacją wody? Ta z przed mineralizatora wydaje się bardziej "zajeżdżać". 2. Czy jest jedno pewne stanowisko co do optymalnego składu spożywanej wody (surowej)? Znalazłem opracowania twierdzące, że woda pozbawiona minerałów jest szkodliwa (wypłukuje elektrolity), znalazłem równie poważne wywody udowadniające, że składniki mineralne z wody są przyswajalne w znikomych ilościach i o wiele bardziej krytyczne są zanieczyszczenia występujące w ujęciach wodnych. 3. Padło gdzieś w tym wątku stwierdzenie, że woda do picia nie powinna być zbyt miękka. Mam rozumieć, że chodzi o ilość rozpuszczonych minerałów w wodzie? 4. Razem z systemem RO kupiłem miernik TDS. Z tego co wyczytałem, ppm to ilość mg/l substancji rozpuszczonych w wodzie. Jak mają się wskazania TDS do etykiet wód mineralnych - w przypadku każdej z marek które z ciekawości sprawdziłem TDS wskazuje mniejsze ilości składników w stosunku do deklarowanej na etykiecie wody (okolice 60% tego co na butelce). 5. TDS na wylewce RO (zdemineralizowana) to po ustabilizowaniu wskazania 9ppm. Za mineralizatorem (USTM) po nocy jest 35-40ppm. Po wypuszczeniu litra wody wskazanie wody na zaworze mineralnym spada do około 20-25ppm. W locie (po opróżnieniu zbiornika) mineralizator dodaje jakieś 5-10ppm. Czy istnieje jakiś sposób bardziej efektywnej mineralizacji? Może drugi mineralizator innej marki w szereg? A może na przyłączu zbiornika dać dodatkowy mineralizator - stracę co prawda "destylat" na jednym z zaworów wylewki, ale niewysoki przepływ wody przy napełnianiu zbiornika może zbierze trochę minerałów? 6. Czy w przypadku zakażenia systemu (do systemu dostaną się jakieś bakterie np. od strony wylewki) TDS wykaże taki stan rzeczy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...