Czytając tą waszą pisankę można dojść do wniosku, że to nie warte zachodu. a jednak ludzie kupują wiatraczki i wbrew temu co niektórzy tu piszą to działają.
tylko, że każdy tu pisze o innej mocy znamionowej. 10 KW to olbrzym więc potrzebuje większego wiatru.
a 600-900w to kruszynka w stosunku do potrzeb domu.
więc trzeba by ustalić jaka moc jest potrzebna żeby zasilić konkretne sprzęty w domu.
Ja słyszałam że najlepsze rozwiązanie między kosztami i różnymi rozwiązaniami to 2,2 kw
dlatego, że większe mają już sporo elektroniki, które mogą przeciętnemu antkowi sprawiać problemy w długotrwałym użytkowaniu.
trzeba wzywać fachowca w razie awarii no i płacić.
A 2,2kw są to prostsze wiatraczki gdzie mniej może się zepsuć i naprawa nie tak skomplikowana
- no wiecie tak jak z Samochodami im więcej elektroniki tym gorzej bo nawet żarówki samemu nie wymienisz.
A przy okazji sporo potrzeb podobno może zaspokoić, tylko ja wciąż nie mam wyobrażenia co można pod to podłączyć, bo przecież można zrobić tak, że część pod wiatrak, a reszta energa.
A jeśli chodzi o wygląd to jak dla mnie to ładne.