No widze, ze nie którzy nie maja zielonego pojecia o tym jak wyglada rozpatrzenie reklamacji przez firme, ktora dostala cala kase za zamowione okna. Ja niestety nie mam miłych doswiadczen, pododbnie jak dekar. Tylko, że ja czekam juz rok i nic... Sprawa jest u rzecznika, doszła do mediatora i stop, na razie nic wiecej, pewnie bez sadu sie nie obedzie... Straszna sprawa... A niezadowolona jestem z firmy marlux jarzycki miszewo, banino, sopot, maja profile foris. A slowa w stylu "zenada" to napewno nie przesada! A ty jaryko - to zrozumiale, ze bronisz firmy w ktorej pracujesz, ale nie wypowiadaj sie na temat reklamacji, bo nie wiesz co to znaczy byc olanym klientem. Cala sytuacje to można porownac do rozmowy kwalifikacyjnej do pracy-gdy cie nie chca to mowia "zadzwonimy do pana/pani". A i tak wiesz, ze nie zadzwonia.