Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

stocky

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez stocky

  1. Oczywiście - lokalizacja Pierwoszowa przy drodze nr 5 ok. 15 km od Wrocławia jest atrakcyjna. Miejscowość ma swój "Miłocin" - atrakcyjne miejsce spędzania czasu dla całej rodziny i wspomniany szynobus, a także ładny pagórkowaty krajobraz. Ale nabycie działki, zwłaszcza blisko którejś z ferm (nie wszędzie śmierdzi tak samo, najgorzej jedzie od gęsi - NIE DO ZNIESIENIA PRAWIE PRZEZ CAŁY ROK, A NIE KILKA RAZY W ROKU) należy kilka razy rozważyć. Najlepiej spytać się wcześniej tych mieszkańców, którzy żyją w bezpośrednim sąsiedztwie którejś z ferm. Oni najlepiej znają problem. Przecież zakup ziemi pod budowę domu to decyzja na lata! A co do wody - nie wszystkie części Pierwoszowa są skanalizowane. Więc jeśli przyszły nabywca nie może w najbliższym czasie liczyć na wodociąg (a z tego co wiem gmina go prędko nie zapewni) , musi ponieść ryzyko spożycia wody o przekroczonych ponad 50mg/dm3 normach azotanów - jeśli wykopie własną studnię głębinową (chyba, że stać go na własną prywatną stację uzdatniania wody). Z właścicielem ferm (jest z poznańskiego i w nosie ma okolicznych mieszkańców) też nikt nie powalczy, a póki ma tam interes, fermy będą istnieć i istnieć. Jeżeli komuś powyższe warunki nie przeszkadzają, to też mogę powiedzieć, że polecam. Każdy jednak ma prawo być uprzedzony o plusach i minusach danego miejsca.
  2. Odradzam kupno działek w Pierwoszowie pod Wrocławiem. Dwie trujące i nielicho śmierdzące fermy (jedna w Pierwoszowie a druga na jego granicy z Wisznią, trująca wodę pitną) mogą uprzykrzyć życie w stopniu w jakim żadne zejście z ceny tego nie zrekompensuje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...