Muszę dość szybko kupić maszynę do szycia, takiej która nie miała by problemów z cienkimi szyfonami , po przeróbki jeans'u. Nie jestem zawodową krawcową, lecz uwielbiam szyć i ostatnio zaczęłam szyć zarobkowo, najwięcej szyję pieluszek- 2 warstwy polarku, plus bawełna, lub welury, frotte- czyli grube, wielowarstwowe działania. Maszyna ( ponad 100letni Singer) niemal codziennie śmiga, więc pora na coś lepszego.
Niestety budżet okrojony max to około 600zł.
Znalazłam w tym przedziale
JUKI HZL-27Z ;
VIKING Bluestar B20;
Elna 2100;
Janome JR 1012
Która z tych maszyn jest najbardziej solidna i najlepiej nadawałaby się do tego typu działań?Czy ktoś polecał by jakąś inną?
Zależy mi na funkcjach:
-ściegu overlockowego,
-bieliźnianego ( nie wiem jaka jest właściwa nazwa, ale znawcy wiedzieć będą)
-satynowego ( do przyszywania naszywek),
-takiego zygzaczka do przyszywania gumek:)
-fajnie by było, jakby sprzecik w rmiarę możliwości pozwalałby na proste hafty
-by było jak naj wyższe podnoszenie stopki.
Bardzo proszę o możliwie szybką odpowiedź- chciałabym kupić maszynę jeszcze w tym roku, jak wiadomo ceny pójdą w górę
Pozdrawiam i z góry dziękuje za pomoc