Miesięcznik Murator ONLINE

Skocz do zawartości

Tomku

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    24
  • Rejestracja

Informacje osobiste

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Mój klub zainteresowań
    Budowa - wymiana doświadczeń
  • imię i nazwisko
    Tomek

Dane osobowe

  • Miejscowość
    Serock
  • Województwo
    mazowieckie

Profil płatny

  • Kategoria
    usługi

Tomku's Achievements

 SYMPATYK FORUM (min. 10)

SYMPATYK FORUM (min. 10) (2/9)

10

Reputacja

  1. Widziałem fotki Twojego domu w wątku buforowym, dla mnie te kropki ciepła są zbyt podobne jedna do drugiej, żeby to miały być placki kleju. Wyglądają jak kołki mocujące. Nakleić cienką warstwę styro po całości? Warto? I czy jest system, który dopuszcza 2,5 kondygnacji bez kołkowania? - Twoje ryzyko. Więcej ciepła zmyka pod listwą startową - więcej zyskasz przez opatulenie styku izolacji ściany z izolacją pionową fundamentu. Tam bym zrobił piankowe zastrzyki, zamknie się też przy okazji wlot "komina" między ścianą, a źle przylegającym styro. Zorza pod dachem - jak wysoko masz wymurowaną ścianę? Czy aby izolacja poddasza dobrze zachodzi na styropian ściany?
  2. Moim zdaniem nie ma szans podnieść tak "upapranej" płyty k-g (nawet stosując, genialny w istocie, stelaż "Bombowego" podrzucony przez mpoplaw-a w poście #18 ) i zamocować jej szczęśliwie na suficie. Jeśli zaczekamy za długo - zbyt twarda już pianka będzie mocno prężyć + nie "złapie", a jeśli za krótko - pianka stoczy się z płyty przy próbie podniesienia (na h 3m!) prosto na roześmiane twarze operatorów, a do tego upchana pod sufitem może nie stężeć jak należy (mimo wcześniejszego zwilżenia go wodą). Jeszcze raz zaznaczam, że to moja opinia, której nikomu nie zamierzam narzucać. Wyłącznie dla przemyślenia. Ja bym to zrobił podwieszone na stelażu do k-g + np.wełna pomiędzy dla wyciszenia - przecież masz h pomieszczenia ponad 3m! Albo tak jak mówił powyżej Adam, tylko ciut inaczej Kilka lat temu remontowałem mieszkanie w przedwojennej kamienicy, w salonie jedna ze ścian okazała się być przykryta płytą kartonowo gipsową (sądząc po ilości warstw farby - strasznie starą). Gdy ją mozolnie skrobałem z historycznych fresków okazało się, że jest bardzo słabo podparta - normalnie pod naciskiem dłoni pracuje jak wielki miech, wydmuchując przez otwory po haczykach do obrazków równie historyczny kurz Do końca remontu było już "bliżej jak dalej", zdecydowałem nie burzyć już nic więcej - miałem dość pyłu i gruzu. Zrobiłem tak: Pokołkowałem najpierw tą płaszczyznę (dość rzadko), żeby się od ceglanej ściany pod spodem nie odrywała, a następnie powierciłem w niej ze 300 otworów ósemką (idzie piorunem). W te otwory opryskiwaczem ogrodniczym wtrysnąłem wody, a potem stopniowo, jadąc od dołu, piankowałem pianą niskoprężną, robiąc przerwy na stężenie poprzednich "placków". Później wyciąłem nadmiar sterczący z otworków i zaciągnąłem gładzią. Stoi do tej pory, nic nie pęka, można się opierać - ani drgnie Wracając do meritum - ja bym to najpierw zamocował na suficie, a potem ewentualnie pianką stabilizował.
  3. @Adam: Właśnie o takim rozwiązaniu (z przewleczeniem prętów) myślałem, dodatkowo - gdy są trzy, tworzy się z nich rusztowanie dla blaszannej rury z lejkiem @Bajcik: a może dwie piąte nogi - jedna do podłogi, a druga oparta o sufit przez jakiś krzyżak z ceownika? Jaki masz strop? - OCZYWIŚCIE ŻARTUJĘ! To niezły lewarek byłby!
  4. Ha, najchętniej bym nieotwieralny zrobił, odpada uszczelnienie po obwodzie dekla, kołnierz i walka o dokładność jego wspawania. Tylko zostaje obawa, że jak coś w "wężownicach" będę miał poprawić to dość ginekologiczna robota mnie czeka chociaż... endoskop już mam... Powoli się wizja klaruje i skłaniam się ku wersji "bez śrub". Jako stężenia - 3 pręty fi 16 mm ustawione w trójkąt o boku powiedzmy 10cm na środku dekla (przewleczone przez dekle i zespawane) będą ok? edit: no "chwila" nieuwagi, a tu dyskusja wrze - strony nie odświeżyłem...
  5. Jak każdy "Adamowy" he, he... Przy okazji, mam pytanie o konstrukcję stężeń w buforze o kształcie walca. Adam_mk pisał, że dla płaszcza o średnicy 100-120 cm warto rozważyć stężenia między "deklami" - jak to zrobić, żeby było rozbieralne? Górny dekiel do pręta wzmacniającego fest przyheftowany, a dolny jakoś "zahaczony" tak żeby np. po przesunięciu było możliwe jego zdjęcie? Chcę maksymalnie wyzyskać miejsce, stąd ta średnica, a naczynie wzbiorcze będzie nie wyżej niż 6m nad dnem bufora.
  6. Rację ma, dać mu zupy! a'propos poprzednich postów, przypomniała mi się pieśń niegdyś zasłyszana, teraz odkopana: na melodię "Prząśniczki" Przy parniku siedzą niewinne owieczki, Pędza sobie, ciągną, z miedzianej rureczki. Kap kap po kropelce, wij się rurko wij, A kto piśnie słówko, ten dostanie w ryj! Za okienkiem nocka i prószy już śnieżek, A tu tak zacisznie przy naszym zacierze. Żeby nie złapali, kryj się dobrze, kryj, A kto piśnie słówko, ten dostanie w ryj! Warto by spróbować, bo zapach tak kusi, A tu trza, choroba, choć flaszkę wydusić. Nie kap po kropelce, lij się ciurkiem, lij. A kto piśnie słówko, ten dostanie w ryj! Ciężko już wytrzymać, aż trzęsą się ręce. Ze sześćdziesiąt procent, a może i więcej! Lej po całym siostro, ty wątrobo gnij, A kto piśnie słówko, ten dostanie w ryj! Szumi już w kociołku i szumi pod czaszka, Ty nam sił dodawaj, ty prowadź nas flaszko! Nikt nam nie zaszura i ty chłopie drżyj, A kto piśnie słówko, ten dostanie w ryj! Podłóż no do ognia, bo jakoś nie kapie! Ta ma mgłę na oczach, a tamta już chrapie. A my cyk, po jednym, pij, sąsiadko, pij! Kocioł wysadziło, poparzyło ryj!
  7. Piękna być nie musi, byle by była szczelna edit: gdzieś czytałem, że o przegrzaniu podczas lutowania świadczy pojawienie się zielonkawej barwy płomienia
  8. @Grand72 Miedź tak ma, że po rozgrzaniu mięknie, wystudzona zachowuje te właściwości, a utwardza się przez zgniot (wystarczy nawet "ostukanie" transportowanego zwoju, jak pisał kolega powyżej. Proces jest odwracalny - wystarczy znów ją zagrzać Tak się np. podkładki/uszczelki miedziane przygotowuje przed przykręceniem.
  9. @Grand72: Miałem dokładnie taką koncepcję jak Ty, gdy miałem mieć gaz Gazu ziemnego nie będzie (może i lepiej - byłby kolejny abonament i koszty konserwacji) Będą grzały el. w 2.taryfie, kominek, solar, a jak prąd nam nazbyt zdrożeje (dzięki pomysłom dot. opłat za emisję CO2) to jakiegoś śmieciucha wszystkopalnego dostawię
  10. Widać od razu Adam, że starłeś się ze współczesną biurokracją W naszym wolnym kraju, żeby grabie wbić na swojej ziemi trzeba zgłoszenia / pozwolenia / trzy podania, klucz od mieszkania i fotografię ojca!
  11. Ja również pomału przymierzam się do budowy bufora (świetny wątek, czytam od początku). Za podstawowe źródło ciepła wybrałem grzały elektryczne. We wzorcowym buforze zainstalowane są centralnie na dnie pod stożkiem rurek wymiennika solarowego. Adam gdzieś na początku pokazywał zespół grzejny Selfa 4,5kW/3x230V - wyszperałem w katalogu nr 40.481 - ma długość 400mm. Planuję 2 grzałki - jedną na zapas w razie W. Jednak jakby przyszło wymieniać to masakra - trzeba bańkę przewracać, za długie! W tym samym katalogu znalazłem 6kW cacko o długości zaledwie 120mm. Wygląda zgrabnie tylko czy nie za małą powierzchnią to energię oddaje? Chciałbym podgrzewać tę tonę wody, a nie odparowywać gwałtownie choć miejscowo Jak sądzicie? Myślałem też o rozwiązaniu jak ma choćby RAFI@RAFI - wyniesienie grzałek do oddzielnej skrzyneczki poza bufor - wymiana uszkodzonego elementu nie wymaga ani zrzutu zładu ani tańca z kilkuset kilogramami stali po kotłowni Samo ruszy w grawitacji, jednak to dodatkowa armatura, której mogłoby na wierzchu nie być… Izolować dodatkowo trzeba… Stąd moje rozważania nad minimalną długością elementów grzejnych.
  12. Witajcie Do uszczelnień połączeń gwintowanych polecam pakuły - czyli konopie nasmarowane jakimś mazidłem, jak Adam pisał. Po skręceniu można poprawić, obrócić w prawo czy lewo, dopasować i dalej będzie szczelnie. Jak dokręcisz i cofniesz gdy jest uszczelnione taśmą teflonową - nie ma bata będzie ciec wynalazek szatana z usa @Grand 72: Co do wbijania dekla w rurę - ja bym rurę (płaszcz) postawił na deklu (=> fi dekla > fi rury) i obspawał, bo tak jak chcesz zrobić - jeśli dobrze Ciebie rozumiem - pierścień, na którym chcesz całość postawić ma mniejszą średnicę od dekla? - to wtedy masa całej konstrukcji da dodatkową siłę ścinającą na spaw płaszcz-dekiel. IMHO - ale może ktoś uważa inaczej? edit: Khm, khm... Chyba, że chodzi Tobie o postawienie bufora na rancie płaszcza (w przekroju coś jak: H ) Zdaje się, że koledzy stawiają po prostu dnem na styrodurze, więc jak ten "pierścień" będzie wystawał na kilka mm, to się tyle werżnie w płytę xps i zatrzyma, jednak dodatkowe siły ścinające będą. Howgh!
  13. Tomku

    Obliczenia w OZC

    Racja, lepiej w założeniach mieć wariant pesy Poproszę jeszcze jakąś podpowiedź co do prefabrykowanego komina i kanału powietrznego kominka
  14. Tomku

    Obliczenia w OZC

    Dzięki! Czyli pola liczę dobrze, a żadnej klitce na poddaszu nie przepuszczę Jak uwzględnić prefabrykowany komin z ocieplonym przewodem spalinowym? Albo kanał dolotowy powietrza do kominka (zamykany przepustnicą)? Eksperymentowałem ze szczelnością i przy n50=4,0 [1/h] mam w raporcie powietrze infiltrujące w ilości 48,7m3/h, co daje spory spadek temperatury powietrza dopływającego - wygląda na niezły przeciąg, czy to mieści się w rozsądnych granicach przy kubaturze 490m3?
  15. Tomku

    Obliczenia w OZC

    Jestem na etapie projektu i "zakodowałem" go właśnie w OZC, by się dowiedzieć co i jak pozmieniać. Mam pytanie do forumowych ekspertów Czy moja metodyka pracy z programem jest właściwa? Zdefiniowałem przegrody pionowe (tu właściwie nie mam pytań) i poziome (tu jest pytanie). Nie wiem czy dobrze definiuję płytę fundamentową: opcja 1: "strop ciepło do dołu" wszystkie warstwy: XPS, folia, beton, eps, folia, jastrych - wychodzi U=0,123W/m2K. W pomieszczeniach, pod tą przegrodą definiuję t=8*C. opcja 2: "podłoga na gruncie" warstwy jak w opcji1, tylko nie wiem jakie wartości wpisać w polach dot. wymiarów izolacji krawędziowych: poziomej i pionowej. (wpisałem "na rybkie" - izolacja XPS; dnh=0,2m; Dh=6m; dnv=0,2m; Dv=0,2m - moja płyta ma w przybliżeniu 12x12m, a warstwa xps pod spodem ma 20cm) - wychodzi U=0,078W/m2K. W pomieszczeniach program sam określa temperaturę gruntu: najczęściej 2*C, w 1 pomieszczeniu 0,2*C, w jednym 3,8*C - nie da się jej edytować (wydaje się ciut za niska?) opcja 3: znalazłem radę na forum: "podłoga na gruncie"+"podłoga na gruncie II strefa" - tu napotykam na problem zasadniczy - "podłoga na gruncie II strefa" jest w menu martwa - czy to ograniczenie wersji demo OZC? Która z opcji jest właściwa (proszę o sugestie co zmienić by zbliżyć się do prawdy)? Pola powierzchni ścian, podłóg i skosów liczę "w osiach" co rozumiem przez dodanie dookoła po pół grubości przegród "prostopadłych". Gdy ściana ma skomplikowany kształt - jakiś wielokąt - liczę jej pole (z przyległościami), a potem zamieniam to na prostokąt - dzielę pole powierzchni przez "standardową wysokość przegrody pionowej" H=powiedzmy 2,7m i otrzymuję długość L tej ściany jako prostokąta o wysokości H do wpisania w tabeli OZC określającej przegrodę w pomieszczeniu. Ktoś tu wcześniej pisał o konieczności wprowadzania przegród "od lewej" - to znaczy jak? - np. zaczynając od ściany północnej jechać zgodnie z ruchem zegara? a podłoga i sufit(y) kiedy? Ja nie zwracam uwagi na kolejność wprowadzanych przegród - oczywiście okna i drzwi przypisuję do właściwych przegr.nadrzędnych - wydaje mi się, że poza tym kolejność nie ma znaczenia. Minimalną liczbę wymian powietrza ustaliłem na 0,5 [1/h], a parametr stopnia szczelności n50=4,0 [1/h]. Czy robię to dobrze? Albo co robię źle? Chciałbym to zrobić dobrze, pola powierzchni liczę dokładnie, problem mam z tą płytą fundamentową - "strop ciepło do dołu" wychodzi z gorszym współczynnikiem U, a za to da się rzeźbić z temperaturą pod spodem, zaś "podłoga na gruncie" jest dla fundamentu z ławami i nie da się zmienić temperatur pod spodem (te,które OZC przyjmuje są IMHO za niskie). Nie wiem jak wykonać dobrą "protezę" Pozdrawiam! Tomek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...